Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2009-08-13, 22:04
Zagralismy e4, d4 a potem f4 i wyszlo cos w rodzaju obrona Pirca. Gralismy te warianty, ktore kolega Misiek umie najlepiej, wiec mialem potwornie ciezkie zadanie do wykonania. Niemniej plan zakladal, ze wygram, wiec nie chcialem, aby kursy u bukmacherow polecialy na leb na szyje
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2009-08-14, 21:27
szalony_rzeznik napisał/a:
Właśnie dlatego. A partię z demonem wygrała Mariola...
Niestety to prawda! . Mariola grala bardzo dobrze. Najbardziej zastanawiajace jest dla mnie, ze tak naprawde nie bylem w stanie NIC pomyslec jak dalej mam rozgrywac partie (tak po 15-16ruchu), wiec stanalem w obronie, a potem Mariola pokazala w jaki sposob sie rozbija te obrone . Tak czy inaczej przegrana jak i ciekawa partia, ale wazne, ze jednak duzo staralem sie myslec (jednak duze zaleglosci w tworzeniu planu wyszly jak nic!)
PS. Ostrzegam innych smialkow - Mariola to nie dziecko! To mlody zbieracz skalpow
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2009-08-15, 21:02
Osoby o slabych nerwach sa proszone, aby nie patrzyc na partie, ktora rozegralem w 4 rundzie z osoba Marek Polek. To jeden z najwiekszych kalaforiow jakie udalo mi sie na przestrzeni ostatnich 10 lat zrobic . Jak dotad idzie mi raczej przecietnie dobrze. Niemniej wazne jest to, ze mysle w partiach i nawet liczenie tez mozna zauwazyc! . Nie udaje sie tego do konca przelozyc na wynik, ale zaczekajmy jeszcze te 4 rundy
PS. Mam nadzieje, ze uda mi sie zrobic 50%, bo ponizej tego wyniku bedzie raczej mierny wynik niestety
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2009-08-15, 23:22
Tomrejten napisał/a:
kiedy pojedynek Mati - demon?
Na razie mam wygrywac, wiec ten pojedynek przeniesiony zostaje na 2109 rok . Mati gra takie masakry, ze nawet nie chce z nim siadac do deski! . Normalnie to co dzis zagral z Miskiem (francuz18) to nie bardzo wiedzialem ktore pionki ida w ktora strone . Ocena F11 zmieniala sie z ruchu na ruch z + na -
PS. Chyba dosc duzo prostych spostrzezen udalo mi sie zebrac w ciagu tych kilku partii. Juz wiem dlaczego tak ciezko mi sie gra, tak malo wygrywam i tak lekko INNYM sie ze mna gra! Wiem tez co (i jak!) zrobic, aby ten stan ulegl szybkiej zmianie
PS. Ekipa jest fajna, salka dosc ciasna, ale atomsfera i sportowa rywalizacja oraz sedzina... na wysokim poziomie!
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum