Wysłany: 2006-12-15, 02:19 Jak często grasz w turniejach szachowych?
No właśnie, tak jak w temacie, w ilu turniejach średnio rocznie bierzecie udział? Od czego to zależy? No i czym się kierujecie wybierając turniej? Ile maksymalnie turnieji udało Wam się rozegrać w ciągu roku? A ile to partii? No i jakim tempem? :-o Czekam na wyczerpujące odpowiedzi... :-D ;-)
_________________ Lepiej nie pisać nic, niż pisać nic...
Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2006-12-15, 02:26
Zwykle grywam w 2-3 turach - w 95% u siebie w miescie, a niekiedy 1 wyjazd w bliskie rejony (jesli inni tez jada), tj. do 30-40km.
Granie w turach zalezy od tego czy inni sa chetni, aby porywalizowac oraz od tego jak daleko jest dany tur. Wybor tura - glownie fajna atmosfera oraz najdluzej 2dniowy; czas: od 15 do 30min na partie.
Maxymalnie chyba 10-12 tur w roku rozegralem, ale wtedy jezdzilem na wszystkie co sie dalo :-P. Bylo to ok. 90-96 partii. Tempem od 10min do 30m (90% tur) na partie do 2g! (reszta 10%).
PS. Obecnie zaprzestalem jezdzenia na turnieje. Takze z uwagi na tzw. doroslosc oraz stabilizacje zyciowa (kobieta, rodzina, dzieci, dom, praca, itd :-P ;-)). No i oczywiscie doszlo tez takze i to, ze koledzy szachisci jakby sie "rozsypali" :-|. Ale jak mawiaja: "Zycie wciaga!!" :-P
Klr! napisał/a:
Czekam na wyczerpujące odpowiedzi...
czekaj dalej! :-P 8-). Jak cos jeszcze mam napisac, to walic! A jesli chcesz mnie Kilerku dogonic w postach, to sie chlopie staraj! 8-). Nie zapominaj, ze od 1/01/2007 nie beda do statystyk liczone posty-spamy! :-P
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
Czyli dłuższych partii nie preferujesz?
Ja lubię grać w poważnych turniejach (najlepiej międzynarodowych), szczególnie, gdy jest dużo zawodników wyżej notowanych... Udaje mi się 2 takie turnieje w roku zaliczyć ;-) Tempo odpowiadające mi to ok. 2godz na zawodnika (do 2,5godz), jednakże co roku zaliczam min. 7 turnieji P'15 (taka sobie edycja turnieji w mojej miejscowości ;-) ), no i czasem przejadę się na turniej jakiegoś blitza, ale głównie dla rozrywki, bo to co tam debiuty odłażą to po prostu śmiech na sali ;-) :-D
_________________ Lepiej nie pisać nic, niż pisać nic...
Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2006-12-15, 02:54
Klr! napisał/a:
Czyli dłuższych partii nie preferujesz?
pytanie czy w realu czy w necie (pytanie to takze kieruje do OGOLNEGO watku)
Preferuje na necie najdlusze to jakies 10+2 albo b.wyjatkowo 15+0.
Natomiast w realu jesli jest ODPOWIEDNIA atmosfera oraz zyczliwi i kulturalni ludzie jak i bdb organizacja, to moge siedziec nawet po 1,5g nad partyja! (dluzej chyba bym nie dal rady - chociaz kiedys rekord to niemal 5g rozgrywania 1 partyji!). I wtedy robie to z przyjemnoscia - jednak zdarza sie to juz b.rzadko!
Odnosnie mnie, to najczestsze czasy na tur jakie obecnie grywam, to 15min. na zawodnika. Jednak z przyjemnoscia zagralbym np. na lidze albo w jakims powazniejszym turnieju - nawet te 2g na zawodnika! Tyle tylko, ze "nie samymi szachami czlowiek zyje' :-/ :-(. Ale jesli zycie pozwoli i bedzie mozliwym odwiedzic jakis fajny turniej, to moze sie wybiore? Nie wspominalem, ze na POWAZNY turniej trzeba/warto/powinno sie dobrze przygotowac? :-P 8-).
Ostatnio dluzsze partie mialem przyjemnosc rozgrywac na 5 lidze szachowej. I bardzo mi sie to podobalo. Jedynym minusem bylo to, ze na ostatni zjazd bylem przesycony szachami oraz to, ze przeciwnicy (ok. 30-40%) byli po prostu zbyt slabi! :-/. Dlatego przyznam, iz marzy mi sie zrobic 90% pkt na 4 lidze szachowej w porzadnej druzynie, ktora bedzie wspolnie walczyla o wygranie wszystkiego co sie da! (A wiem jak wtedy smakuje KAZDE zwyciestwo oraz jak wszyscy powaznie i z pelnym zaangazowaniem podchodza do zadania!).
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
Ranking: 1800
Nick na Kurniku: daniellud
Wiek: 23 Skąd: Toruń
Wysłany: 2006-12-15, 14:22
Jeśli chodzi o ten rok to zagrałem w dwóch turniejach, gdzie na partię była przeznaczona minimum godzina dla zawodnika i muszę przyznać, że właśnie takie granie najbardziej lubię, choc i tak zdarza się wpaść w niedoczas.
A ponadto gram we wszelkich możliwych turniejach szachów szybkich i błyskawicznych, w Toruniu gdzie mieszkam było ich w tym roku ze 20, 30.
Ranking: 1684
Nick na Kurniku: piotrja,osator,1991on
Wiek: 19 Skąd: Lubelskie
Wysłany: 2006-12-15, 14:38
no ja grałem mnóstwo ;] ale najdluzszy czas to P'30 ;p jeden turniej a reszta to P'15 z 12 wiekszysz zaliczyłem ponad 100 osob i z 5-7 około 15-30 osob
_________________ "I am the best player in the world and I am here to prove it." - Bobby Fischer
"Na wojnie nie ma nagród za zajęcie drugiego miejsca" - Gen. Omar Bradl
Ranking: 1800
Nick na Kurniku: lpicunio
Wiek: 19 Skąd: Lubuskie
Wysłany: 2006-12-15, 15:37
Ja gram we wszystkich turach w jakich mam możliwość, najczęściej P5' P15' chociaż czasem zdażają się i dłuższe. Szkoda że nie odbywają się jak już ktoś wyżej napisał prestiżowe turnieje w mojej okolicy.
PS. Nie mogę też zapomnieś o co tygodniowym GRAND PRIX P5' w moim klubie. Teraz to sobie wszystko dodajcie :-P :-D ;-)
Ranking: 1866
Nick na Kurniku: mattihau Pomógł: 1 raz Wiek: 22 Skąd: Wieliczka
Wysłany: 2006-12-15, 16:10
hmm jeśli idzie o ten rok to chyba będe zmuszony zaznaczyć <10 ale ogolnie gram dużo w turniejach i możliwe że niekiedy tak jak Tomrejten grywałem ponad 20 w roku co juz wydaję się dużo
Jednak wszystko zreguły w najbliższej okolicy Jednak bywały czasem wyjątki jak turneij w Czechach, Polanica etc.
Ranking: 1111
Nick na Kurniku: tpp Pomógł: 5 razy Wiek: 45
Wysłany: 2006-12-16, 00:39
W odróżnieniu od niektórych nie grywam w turniejach dzielonych na tury (części)
Lubię jak turniej jest w jednym cyklu. Te eliminacje mnie rozpraszają. Wyjątkiem jest liga w necie (ale to inny wątek) i turnieje w "zaprzyjaźnionym mieście" na pograniczu małopolski (tam są zawsze kołówki).
Kiedyś to się grywało ...
Obecnie 1-2 "długie" w roku ("długie" to przynajmniej 2 godzinki dla klienta, ale preferuję piątki - 90'/30+30').
Szybkie to może ze 2-3 w roczku. Blice odpadają bo tego nie grywam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum