Ranking: 1800
Nick na Kurniku: redjok Pomógł: 4 razy Wiek: 30 Skąd: Przeworsk
Wysłany: 2009-05-04, 20:43 Inicjatywa Obywatelska - szachy do szkół
Pan Maciej Karasiński jest pomysłodawcą zmian w systemie edukacji. Powstała inicjatywa
obywatelska wprowadzenia obowiązkowej nauki gry w szachy w szkołach.
Siedziba Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej: Młodzieżowy Dom Kultury, ul. św. Józefa 6, 37-700 Przemyśl
Wszyscy wyrażający chęć wsparcia i udzielenia pomocy proszeni są o przesłanie wiadomości na adres:
maciejk_a@poczta.onet.pl w temacie "Szachy do szkół - popieram - wyrażam gotowość wsparcia"
Od Twojego zaangażowania i wsparcia zależy determinacja inicjatorów
Karta zbierania podpisów - szachy do szkół.pdf Pozbieraj podpisy i wyślij na adres siedziby Komitetu.
Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2009-05-04, 22:55
Mam dosyc mieszane uczucia! . Z jednej strony oczywiscie chcialbym, aby szachy byly odpowiednio promowane oraz by byly w szkolach obecne. Niemniej pojawia sie pytanie dlaczego (a scislej - dla kogo?) OBOWIAZKOWE, a jesli tak - to w jakim zakresie? Co innego szachy obowiazkowe do poziomu np. 4-3kategorii (w sensie zrozumienia tematu), a potem juz DLA TYCH, ktorzy chca sie dalej szkolic to NIEOBOWIAZKOWE.
Nie wiem czy ocena z szachow bylaby tak samo traktowana jak np. z matematyki czy fizyki?! . Wyobrazacie sobie jaki bylby obciach, gdyby dany uczen "olal" szachy i musial powtarzac rok, dlatego ze nie potrafil (albo nie chcial) pokazac jak sie realizuje przewage w prostej pionkowce?!
Inicjatywa naprawde bardzo ciekawa i fajna, ale NIC nie ma o niej wiecej informacji typu: kogo, gdzie, czym, jak, po co, itp.
Powstaje pytanie jak mam wspierac oraz na czym bedzie polegalo udzielanie pomocy?
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2009-05-04, 23:33
Przed chwila wyslalem (do p. M.Karasinskiego) swoje zgloszenie. Zobaczymy jak mocno bedzie w stanie "przebic sie" ta inicjatywa! . Mysle, ze gdyby SENSOWNIE to zrobic to chyba prawdziwi szachisci (o Wladku jako wielkim propagatorze nie wspominajac!) byliby DUMNI, ze w koncu moga sie dzielic swoja pasja oraz przy okazji pomagac dzieciom w rozwoju dzieki szachom!
PS. Ja tez chce tak jak kolega Redjok prowadzic szkolenie szachowe i cieszyc sie oraz obserwowac jak dzieci dzieki szachom "rosna"!
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
Mnie się to podoba, bo póki co szachy są wyśmiewane przez młodzież, a jak ta młodzież obowiązkowo będzie musiała w nie grać, to wielu z tych co się z królewskiej gry naśmiewało- pokocha ją. Z szachami jest tak, że trzeba mieć jakiś poziom gry, żeby gra była przyjemnością, a nie byle jakim, nudnym przestawianiem figurek.
Zwiększy się też reklama szachów, pojawią się sponsorzy, może pierwszologowi szachiści(od 2350 wzwyż) będą zarabiać choć 30% tego, co pierwszoligowi piłkarze, a tym samym będą się mogli z szachów utrzymać ?
Ranking: 1600
Nick na Kurniku: tomorek86
Wiek: 23 Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-05, 12:21
To już religia nie jest obowiązkowa, a co dopiero szachy?
Generalnie brak mi tutaj jakieś wyobraźni. Jak on sobie to wyobraża. Że i w Pcimiu Dolnym i Warszawie i w Koszalinie i w Zębicach ludzie grają w szachy. Na pewno trzeba by kupić sprzęt itp. Pewnie jakaś firma sobie na tym zarobi.
W Łodzi jest parę szkół, gdzie uczy się brydża. Czemu więc nie brydż? Może warto dać wybór?
Ale dzieci powinny myśleć. Dlatego lekka zmiana się przyda. Choć co to za lobbysta co nie potrafi sobie poradzić z lokalnym politykiem?
Generalnie więcej wf-u w szkołach, więcej ruchu a także więcej myślenia.
Pozdrawiam
PS
Za rządów LPR był taki pomysł - wychowania w patriotyzm. Wspominam o tym, ponieważ nie zawsze coś musi przejść.
Szachy do szkol > Popieram
---------------
Jesli wprowadzamy szachy do szkol ,to znaczy bedziemy tam uczyc szachow.
Uczyc szachow ,to pokazywac wszystko co jest zwiazane z szachami
Uczyc z ksiazek ,biuletynow szach. uczyc z programow szachowych , uczyc operowania na stronach internetowych ,uczyc ustawiania diagramow szachowych ,uczyc prowadzenia dzienniczka szachowego,uczyc przekazywania wiadomosci (miedzy szachistami )
Szachy w szkole beda traktowane jak inne przedmioty Glowny cel .poznanie szachow Szachy nigdy nie poznamy wystarczajaco ,ale nie zaszkodzi troche zrozumienia Szachow
-------------
Szachy to Nauka ,Kultura i Sztuka > czasem sport ,rozrywka i zabawa.
Popularyzator sztuki szachowej.
Wladek
Ps.
Zadanie :Samuel Loyd > Najslyniejszy kompozytor szachowy 19 -wieku.
P0002321__Samuel Loyd__najkrutszy pat.__.png Pat po 10 posunieciach.
Ranking: 1800
Nick na Kurniku: redjok Pomógł: 4 razy Wiek: 30 Skąd: Przeworsk
Wysłany: 2009-05-06, 14:52
Tomrejten napisał/a:
Generalnie brak mi tutaj jakieś wyobraźni. Jak on sobie to wyobraża. Że i w Pcimiu Dolnym i Warszawie i w Koszalinie i w Zębicach ludzie grają w szachy.
Rzecz w tym, że tak to sobie wyobraża. Mogą uczyć się religii, mogą grać w piłkę i mogą też mieć lekcje wychowania seksualnego to mogą też grać w szachy.
Tomrejten napisał/a:
Na pewno trzeba by kupić sprzęt itp. Pewnie jakaś firma sobie na tym zarobi.
Piłki do szkół też się kupuje - pewnie jakaś firma na tym zarabia
Kredę do szkół też się kupuje - pewnie jakaś firma na tym zarabia
Leki w celu zaopatrzenia SPZOZ też się kupuje i na tym też zarabiają firmy.
Cytat:
Niemniej pojawia sie pytanie dlaczego (a scislej - dla kogo?) OBOWIAZKOWE, a jesli tak - to w jakim zakresie? Co innego szachy obowiazkowe do poziomu np. 4-3kategorii (w sensie zrozumienia tematu), a potem juz DLA TYCH, ktorzy chca sie dalej szkolic to NIEOBOWIAZKOWE.
Nie wiem czy ocena z szachow bylaby tak samo traktowana jak np. z matematyki czy fizyki?! . Wyobrazacie sobie jaki bylby obciach, gdyby dany uczen "olal" szachy i musial powtarzac rok, dlatego ze nie potrafil (albo nie chcial) pokazac jak sie realizuje przewage w prostej pionkowce?!
W klasach 1-3 są oceny opisowe [nie ma już tradycyjnej skali ocen]
a słyszałeś o przypadku aby ktoś nie przeszedł z religii albo W-F ?
Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2009-05-06, 21:59
Jesli szachy beda mialy podobny status jak w-f czy religia (tzn. ze nie mozna bedzie NIE ZDAC przez nie zaliczenie tego przedmiotu) to nie mam ZADNYCH obaw co do tego, iz moga byc szachy jakkolwiek szkodliwe dla kogokolwiek! Oczywiscie musi byc odpowiednia kadra do przeprowadzenia tego typu zajec. A jak na razie obawiam sie, ze moga byc pewne problemy z tym! Niemniej jesli wszystko pojdzie w dobrym kierunku, to Z PRZYJEMNOSCIA moglbym uczyc w dowolnej klasie przedmiotu SZACHY! Powiem wiecej: bylbym DUMNY, ze moge uczyc tak szlachetnego przedmiotu!
PS. Ocena opisowa osoby Y (wystawiona przez demona! ): nie potrafi zrealizowac prostego planu polegajacego na wrzuceniu na siodemke konia, podparcie go izolakiem oraz zdwojeniem na glownej! Dodatkowo myli wariant drzewa ze slupem i za bardzo gania po gestwinach zamiast skupic sie na forsiaku i wrzucic maciora!
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
Po głębszym przemyśleniu tematu pomyślałem, że to może mieć różny skutek, część dzieci zniechęci się do tego przedmiotu nie będą chciały się w to bawić. przymusowa nauka tez może zniechęcić. A teraz pomyślcie co zrobić z dzieckiem które pomimo 3 lat nauki jest jest w stanie zauważyć mata w jednym ruchu?? Przecież dla takich będzie to męczarnia tak jak dla niektórych inne przedmioty.
Pomysł może i fajny ale trzeba przyznać, że ogólnie ma i swoje złe strony. Można zorganizować jakieś dodatkowe zajęcia dla chętnych tylko pytanie ilu by ich było?? Bo wiadomo że teraz każdy dzieciak woli siedzieć przed kompem niż grą planszową. Niektóre dzieci trudno jest namówić do zagrania w warcaby, a co dopiero w szachy które wymagają troszkę więcej myślenia Fakt u mnie w rodzinie lepiej gorzej każdy dzieciak umie grać w szachy. Jednak jak mieli po 13 - 15 lat brak im było motywacji do kontynuowania nauki tej gry.
Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2009-05-07, 16:26
demonix napisał/a:
A teraz pomyślcie co zrobić z dzieckiem które pomimo 3 lat nauki nie jest w stanie zauważyć mata w jednym ruchu?? Przecież dla takich będzie to męczarnia tak jak dla niektórych inne przedmioty.
A teraz pomyslmy o dzieciach (?!), ktore maja po 12lat i nie znaja tabliczki mnozenia, nie potrafia poprawnie dodawac i odejmowac oraz temat ulamkow to dla nich "czarna magia". Czy to nie jest meczarnia!? Wiec jak WYCOFAC matematyke?
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
Ranking: 1600
Nick na Kurniku: tomorek86
Wiek: 23 Skąd: Łódź
Wysłany: 2009-05-07, 16:48
demon_szybkosci napisał/a:
demonix napisał/a:
A teraz pomyślcie co zrobić z dzieckiem które pomimo 3 lat nauki nie jest w stanie zauważyć mata w jednym ruchu?? Przecież dla takich będzie to męczarnia tak jak dla niektórych inne przedmioty.
A teraz pomyslmy o dzieciach (?!), ktore maja po 12lat i nie znaja tabliczki mnozenia, nie potrafia poprawnie dodawac i odejmowac oraz temat ulamkow to dla nich "czarna magia". Czy to nie jest meczarnia!? Wiec jak WYCOFAC matematyke?
nie, że nie znają, tylko, że nie potrafią się nauczyć. Są tacy...
Bo są ludzie, którzy nie czytali "Sól ziemi" i są ludzie, którzy nie potrafią przeczytać.
tabliczkę mnożenia przy odrobinie chęci każdy głąb wkuje na pamięć. Szachowych twórczych ruchów nie każdy może się nauczy. Są ludzie którzy w życiu nie załapią o co chodzi w szachach niechbyś nie wiem jak dobrym nauczycielem był to oni i tak nic z twoich nauk nie wyciągną.
Edit: Czytaliście projekt ustawy?? Nie wiem czy zauważyliście ale uczyć mieliby przeszkoleni nauczyciele. Przy odrobinie szczęścia niektóre z dzieciaków będą lepsze od nauczycieli. Dwa to jakiś sensowny program szkolenia trzeba jeszcze opracować np na podstawie niebieskich książeczek z wydawnictwa arden program szkolenia szachistów.
PS. Nie mówię że tego nie popieram mówię tylko co mi się w tym wszystkim w jakiejś tam części nie podoba Jeśli chodzi o nauczanie szachów pomysł jak najbardziej ok. Tylko co po klasach 1 -3 koniec z przymusową edukacją i dobrowolna odpłatna??
Tabliczka mnozenia <to masz Szachownice... To jest widac ,to nie jest abstrakcja...
Dzieciak kilkuletni bedzie znal ,bo szachy bedzie mial na codzien.
----------------------
Dzieciak bedzie znal mata w jednym posunieciu ,jesli nauczyciel wydrukuje 200/czy 500 takich diagramow i one beda dostepne na tabilicy ogloszeniowej.
-------------------------------
Szachy to nie abstrakcje to rzeczywiste pozycje na diagramach szachowych.
Tylko jest taki problem >> nauczyciele Szachow musza to zrozumiec.
-----------------------------
Jesli chcemy od dzieciakow wymagac znajomosci sztuki szachowej ,to trzeba tym dzieciakom pokazywac szachy. Obserwacje moje sa miazdzace dla nauczycieli szachow...
Nauczyciele musza zabrac sie za nauke szachow , zabrac sie na powaznie.
============================
Dowody mamy z MPJ >Chotowa ,Leba< Sielpia.
Jak wymagac od nauczyciela (amatora ) ,jak tam byli Zawodowcy trenerzy ,a szachy pokazuja tym tylko szachistom co juz rozumieja szachy ,pozostalym (w Polsce) szachistom nic a nic nie oferuja ... dlatego ,ze nikt ich w tej dziedzinie nie szkolil...
Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2009-05-08, 21:57
Wg mnie powinni zrobic w ten sposob, zeby w pierwszej kolejnosci w jak najwiekszym zakresie zaprosic do wspolpracy SPECJALISTOW w zakresie szachow - czyli bylych zawodnikow, trenerow, sedziow, itp. Nastepnie zafundowac im (lub pokryc w duzym stopniu) kurs pedagogiczny, aby mogli uczyc. Wtedy DODATKOWO szkolic "zwyklych" nauczycieli, aby objeli oni dla nich nowy material i wspolnymi silami "jechac z koxem" . Inaczej moze dojsc do tego, ze przecietny nauczyciel nie majacy kontaktu z szachami ani wiekszego pojecia (poza zasady gry i najprostsze tematy; mam na mysli max 1300-1400) bedzie "tlukl" w uczniow cos czego nie lubi, nie rozumie ani nie ma ochoty!
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
:idea: Wg mnie powinni zrobic w ten sposob, zeby w pierwszej kolejnosci w jak najwiekszym zakresie zaprosic do wspolpracy SPECJALISTOW w zakresie szachow - czyli bylych zawodnikow, trenerow, sedziow, itp. Nastepnie zafundowac im (lub pokryc w duzym stopniu) kurs pedagogiczny, aby mogli uczyc. Wtedy DODATKOWO szkolic "zwyklych" nauczycieli, aby objeli oni dla nich nowy material i wspolnymi silami "jechac z koxem" . Inaczej moze dojsc do tego, ze przecietny nauczyciel nie majacy kontaktu z szachami ani wiekszego pojecia (poza zasady gry i najprostsze tematy; mam na mysli max 1300-1400) bedzie "tlukl" w uczniow cos czego nie lubi, nie rozumie ani nie ma ochoty!
Na jaką sumę szacujesz koszty takiego kursu pedagogicznego ? I kto ma pokryc takie koszty ?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum