1:
Gra dwóch starszych panów (dziadków) w szachy i jeden myśli nad ruchem, myśli... myśli... w końcu drugi się zdenerwował i zapytał krzycząc:
- Czemu się Pan nie rusza?!
- A to mój ruch?
- no tak
- to czemu mi Pan wczoraj tego nie powiedział?
2:
Rozmawia dwóch kolegów:
- Mój pies grywa ze mną w szachy.
- Serio? Ale on musi być inteligentny.
- No raczej nie bo cały czas przegrywa
Epfir przychodzi wieczorem do domu. Skrada się na paluszkach.
Zaświeca się światło. W przedpokoju stoi Rachela.
- Gdzie byłeś tyle godzin?
- Grałem w szachy z kolegami.
- Ale śmierdzisz wódką!
- A czym mam śmierdzieć? SZACHAMI???????
Ranking: 1876
Nick na Kurniku: Hadzik1990
Dołączył: 20 Gru 2009 Posty: 12
Wysłany: 2009-12-22, 17:52
;];]
takie z życia:
Kilka lat temu bylem na turnieju w Czechach byl tam taki starszy juz dziadek gral z moim kolega ;] i zasnął przy partki... obudzili go jak zaczol chrapac ;]xD
kiedys na turnieju grajac ze starszym panem:
Pozycja: debiut Pan bierze mojego skoczka i bije Swojego :]
Ostatnio na Akademickich Mistrzostwach Polski reprezentowalismy Nyse "PWZS" kolega grl na 5 bodajrze stala pozycja :
białe Kg1: pionki h3 czarne Hf6 Kh4 ten gosciu mial juz minute i nie umial matowac hetmanem chodzil tam i spowrotek az w koncu zbil pionka grajac Kh3 moj kolega powiedzal Pat xD pokozujac pola : f2 f1 g2 h2 h1 ze nie moze sie ruszyc Przeciwnik sie zalamal ze dal pata ktorego nie bylo xD I pokozuje wszystkim xD ale bylo smiechu partia zakonczyla sie remisem :]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum