Rezygnacja z szachow - jako porazka czy sukces?

Moderator: Rafcik

Rezygnacja z szachow - jako porazka czy sukces?

Postprzez demon_szybkosci » 11 gru 2009, 23:19

:idea: W dniu 2009-12-01, podjalem decyzje o tym, aby zrezygnowac z szachow. Chodzi mi przede wszystkim o to, ze juz nie mam ani ochoty, ani sily ani potrzeby tego, aby "scigac sie z innymi szczurami" (tzw. wyscig szczurow).
:roll: Jesli ktos chce zapytac mnie o cos zwiazanego z tematem rezygnacji z szachow lub cos skomentowac w temacie, to zapraszam. :brawo:
Rozumiem, ze temat moze nie miec brania, bo nie kazdy rezygnuje z szachow (nie na tydzien tylko na duzo dluzej :P), wiec jesli nie ruszy temat to zrozumiem. Niemniej ciekawych mojej decyzji postaram sie zaspokoic ;) :devil:
PS. Oczywiscie zrezygnowalem takze z celu osiagniecia 2100 ELO. Uwazam to za jeden z moich wiekszych sukcesow. Nie kazdy musi byc dobry w szachy. Mnie nie bedzie przeszkadzalo jezeli bede przecietnym amatorem :). Wazne, ze mialem okazje zobaczyc (przez kilkanascie lat) jak to wszystko sie kreci. Zwiedzilem nieco swiat szachowy i wrocilem na druga strone lustra (jak Alicja) :P ;) :D
demon_szybkosci
 

Postprzez kolokwium » 12 gru 2009, 00:07

Zakładam, że zrezygnowałeś z szachów wyczynowych.
  1. Turnieje, podnoszenie swoich umiejętności już Cię nie kręci.
  2. A czy zrezygnowałeś z szachów rekreacyjnych, czyli dla przyjemności pociupać z kumplem/kumpelką przy piwku/kawusi?
  3. A czy ze szkolenia dziatwy też?
  4. Pozostały jeszcze "rozmowy o szachach", czy również poszły w odstawkę?
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8785
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1827 razy
Otrzymał podziękowań: 2046 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Postprzez lk85 » 12 gru 2009, 02:02

Mam nadzieję, że nie rezygnujesz zupełnie. Mnie też się nie udało i niemal na pewno nie uda zrealizować tego co chciałem(brak motywacji do regularnych treningów, średni talent, nie ta psychika), ale jednak całkowicie nie mam zamiaru zrezygnować. Mam nadzieję, że jeszcze sobie kiedyś razem pogramy, a przede wszystkim będziesz pisać ciekawe posty na forach.
lk85
 
Posty: 460
Dołączył(a): 10 maja 2007, 21:23
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 8 razy

Postprzez demon_szybkosci » 12 gru 2009, 15:58

kolokwium napisał(a):Zakładam, że zrezygnowałeś z szachów wyczynowych.
  1. Turnieje, podnoszenie swoich umiejętności już Cię nie kręci.
  2. A czy zrezygnowałeś z szachów rekreacyjnych, czyli dla przyjemności pociupać z kumplem/kumpelką przy piwku/kawusi?
  3. A czy ze szkolenia dziatwy też?
  4. Pozostały jeszcze "rozmowy o szachach", czy również poszły w odstawkę?

:arrow: Tak - z wyczynowych czy jak tam ich zwal - definitywnie zrezygnowalem (bez wzgledu na to czy kiedykolwiek zagram w turnieju, zdobede kategorie, rank ELO, itp.). Swiadomie i dobrowolnie :mrgreen: :luzz:
1) dla przyjemnosci (ale bardziej w realu, a nie na necie jak dawniej) jeszcze moge zagrac, ale to rzadko. Chyba, ze ktos naprawde chce chwile sobie pociupac to przy przyslowiowej kawusi (piwka nie pijam w ogole) moge poprzesuwac. Jednak "nie na wynik", lecz dla zabawy (relaksu)
2) Ze szkolenia dziatwy nie zrezygnowalem i raczej szybko to nie nastapi. Chyba, ze nie bede mial warunkow do tego, aby szkolic chetnych do rozwoju poprzez szachy. Szkolenie rzecz jasna wymaga wiedzy i pewnych umiejetnosci (metodyka, dydaktyka, szachowe znawstwo, itd.), niemniej po poziomu 1600-1700 chyba jestem w stanie troche doradzic. Ta dzialka akurat jest dla mnie najbardziej szachowo wciagajaca, wiec poki mam mozliwosci to bede probowal pomagac dzieciaczkom i mlodziezy :brawo:
3) Rozmowy o szachach pozostaly niemal nienaruszone. Nadal moge dyskutowac na tematy zwiazane z szachami (oprocz analiz, debiutow oraz tego typu "technicznych" spraw typu jaki wariant lepszy albo ktory debiut solidniejszy). Zwlaszcza jesli osoba z ktora dyskutuje jest na pewnym (w domysle wysokim albo co najmniej przyzwoitym) poziomie. Rzadko mam okazje sie w pelni wykazywac w rozmowach (dyskusjach) na temat szachow, bo chyba jestem zbyt wybredny (stosunkowo "waski" {?!} zakres tematyczny) albo nie trafiam na dyskutantow, ktorzy maja wysoki zasob wiedzy i potrafia dyskutowac na argumenty

:idea: Dodam jeszcze, ze ksiazek szachowych nie sprzedalem, nie spalilem i nie zamierzam sie ich pozbywac :). Raczej bede "dziobal" w nich na potrzeby prowadzonych zajec (cos ala przygotowania na wyklady w Tarnowskich Gorach, ktore mialem przeprowadzic z dziedzinych podstawowych koncowek) oraz czytal na tematy zwiazane z korzysciami plynacymi z szachow czy tez tego jak stworzyc klub, zachecac dzieci do treningu, motywowac, itd. Tak wiec jeszcze tak doszczetnie szachowo chyba nie przepadlem, prawda? :luzz: ;} :roll: :oops:
demon_szybkosci
 

Postprzez demon_szybkosci » 12 gru 2009, 16:11

lk85 napisał(a):Mam nadzieję, że jeszcze sobie kiedyś razem pogramy, a przede wszystkim będziesz pisać ciekawe posty na forach.

:idea: Byc moze jeszcze kiedys (przy czym kiedys jako pozniej niz wczesniej) sobie zagramy kilka partyjek "for fun". A z tymi postami to jak juz pisalem - duzo zalezy od dyskutantow (ich poziomu wiedzy, kultury i argumentow) jak i zakresu tematow. Na pewno jednak bede chcial zwiekszyc swoja wiedze odnosnie szachow w wymiarze rozwoju dziecka (czlowieka) oraz korzysci z nich plynacych wraz z formami doskonalenia (treningu) w odpowiednich warunkach i dla konkretnego poziomu (np. nad czym na pracowac dziecko majace 4, 3 czy 2 kategorie) :roll: :D
PS. Tak czy inaczej 12,5 roku przygody szachowej (od momentu wtopy Kasparowa z Deep Blue) wspominam bardzo milo. Byc moze uda sie to wykorzystac z korzyscia dla innych (dzis sedziowalem turniej dla naszych klubowiczow i przy okazji jeden mlokos z mojej grupy wykorzystal w partii turniejowej "przeplatanke" - wlasnie to co sie uczylismy tydzien temu :)). To bylo bardzo mile :brawo:
PS.2. Gdyby byla taka mozliwosc to chcialbym pracowac jako instruktor szachowy (nawet na 1/3 etatu lub umowe zlecenie), gdyz uwazam, ze bylbym w stanie pokazac na co mnie stac w dziedzinie szkolenia (do poziomu 1700) podopiecznych. Uczyc czegos co sie kocha i dostawac za to pieniadze: fajne marzenie, nie? ;) :mrgreen:
demon_szybkosci
 

Postprzez petrosjan » 13 gru 2009, 15:18

kolokwium napisał(a):[*]A czy zrezygnowałeś z szachów rekreacyjnych, czyli dla przyjemności pociupać z kumplem/kumpelką przy piwku/kawusi?

Nawet nie powiem jak to przeczytał i odebrał zaspany petrosjan ;P. Pisz Ty jakoś bardziej po ludzku, żeby nie dawać mi możliwości doczytywania i dopowiadania sobie pewnych rzeczy :D.

Demonowi wszystkiego dobrego i szczęścia bez szachów :). Chociaż może to nie rezygnacja, tylko przerwa potrzebna ? Pamiętam jak nam się Krzysiu na szachiście.com zajechał ostrym treningiem, wypalił i dał potem spokój z szachami... Wszystko jest dla ludzi, tylko w odpowiedniej ilości i dawce... Szachy też :).
petrosjan
 
Posty: 144
Dołączył(a): 30 kwi 2008, 01:13
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Postprzez BulBulAtor » 13 gru 2009, 20:06

Petrosjan cudze listy czyta i się ścieka że nie rozumie.
Do szachów pewnie demon wróci ale na emeryturze.
Avatar użytkownika
BulBulAtor
 
Posty: 266
Dołączył(a): 14 wrz 2006, 13:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Postprzez demon_szybkosci » 14 gru 2009, 01:25

petrosjan napisał(a):Demonowi wszystkiego dobrego i szczęścia bez szachów :) . Chociaż może to nie rezygnacja, tylko przerwa potrzebna ?

:arrow: Mysle, ze przerwy juz byly - teraz nadeszla kolej na odpuszczenie sobie. Zwlaszcza jesli sobie obiecywalem dziesiatki (!) razy, ze "wezme sie za szachy" i ani raz mi sie to na powaznie nie udalo. Wiec lepiej jest odpuscic zwlaszcza jak sie pracuje w tygodniu po 70+ godzin, to wtedy nie ma czlowiek nie tylko czasu na szachy, ale nawet na to, aby pomyslec kiedy dni leca :oops: ;) :shock:

BulBulAtor napisał(a):Do szachów pewnie demon wróci ale na emeryturze.

:arrow: To juz bardziej prawdopodobne. Chociaz pytanie (nawet jesli bym mial wrocic) nasuwa sie dosc proste: W JAKIM CELU? (jak inni wola: "po co?"). Nie kazdy musi byc wyczynowym ("zawodowym") szachista, zwlaszcza jesli sie nie nadaje na kogos, kto by wytrwale, systematycznie, z zapalem i w dluzszym okresie czasu potrafil trenowac szachy i byc w nie zaangazowanym :? :oops:

petrosjan napisał(a):Demonowi wszystkiego dobrego i szczęścia bez szachów :) .

:idea: Wlasnie tego najbardziej mi potrzeba :D. No i moze jeszcze pracy <60 godzin tygodniowo (a juz na pewno <70) ;) :roll:. Zycie jest za krotkie na szachy (oczywiscie to wina zycia a nie szachow) :roll:
demon_szybkosci
 

Postprzez BulBulAtor » 14 gru 2009, 11:45

demon_szybkosci napisał(a):
BulBulAtor napisał(a):Do szachów pewnie demon wróci ale na emeryturze.

:arrow: To juz bardziej prawdopodobne. Chociaz pytanie (nawet jesli bym mial wrocic) nasuwa sie dosc proste: W JAKIM CELU? (jak inni wola: "po co?"). Nie kazdy musi byc wyczynowym ("zawodowym") szachista, zwlaszcza jesli sie nie nadaje na kogos, kto by wytrwale, systematycznie, z zapalem i w dluzszym okresie czasu potrafil trenowac szachy i byc w nie zaangazowanym :? :oops:

W TAKIM CELU ABY pojeździć sobie po turniejach JAK SIĘ JUŻ NIE PRACUJE 70 GODZIN W TYGODNIU.
Avatar użytkownika
BulBulAtor
 
Posty: 266
Dołączył(a): 14 wrz 2006, 13:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Postprzez demon_szybkosci » 01 sty 2010, 02:36

...Gdyby byla taka mozliwosc to chcialbym pracowac jako instruktor szachowy (nawet na 1/3 etatu lub umowe zlecenie), gdyz uwazam, ze bylbym w stanie pokazac na co mnie stac w dziedzinie szkolenia (do poziomu 1700) podopiecznych. Uczyc czegos co sie kocha i dostawac za to pieniadze: fajne marzenie, nie? ;) :mrgreen:


...Ze szkolenia dziatwy nie zrezygnowalem i raczej szybko to nie nastapi. Chyba, ze nie bede mial warunkow do tego, aby szkolic chetnych do rozwoju poprzez szachy. Szkolenie rzecz jasna wymaga wiedzy i pewnych umiejetnosci (metodyka, dydaktyka, szachowe znawstwo, itd.), niemniej po poziomu 1600-1700 chyba jestem w stanie troche doradzic. Ta dzialka akurat jest dla mnie najbardziej szachowo wciagajaca, wiec poki mam mozliwosci to bede probowal pomagac dzieciaczkom i mlodziezy :brawo:


Z uwagi na te w/w sprawy jeszcze z szachow nie bede (tzn. nie chce) rezygnowac. Zwlaszcza dlatego, ze chce miec wystarczajaco wysoki poziom, zeby moc dzieciom i mlodziezy wyjasniac sprawy zwiazane z graniem w szachy (mam na mysli glownie postep i granie partii w turniejach, a potem ich analiza, itp.). A cos czuje, ze jak bym zechcial powiedziec mojej grupce dzieciaczkow, ze "na tym konczy sie nauka ze mna, poniewaz moja (pelna) wiedza zostala wam przekazana... i teraz bedzie was uczyl inny pan", to bym chyba spotkal sie z pomidorami na swojej twarzy :P :lol: :mrgreen: ;). Wiec zeby tego uniknac bede sobie "costam dziobal" w szachach: juz niekoniecznie tylko dla siebie, lecz raczej dla innych :). Mam zasade, ze jak cos kocham robic to staram sie to robic naprawde dobrze i z duzym zaangazowaniem :).
PS. Kolega Tomasz (kolokwium) zreszta widzial 5 miesiecy temu drobna probke moich mozliwosci (chociaz niestety warunki byly niezbyt poprawne) tego jak bardzo lubie szkolic dzieciaczki (dziatwe - chyba tak to sie po ślązacku zwie, dobrze mowie? :P )
demon_szybkosci
 

Postprzez kolokwium » 01 sty 2010, 16:40

Nie wiem jak się po śląsku mówi na dzieciaczki bom nie ze Śląska ino z Zagłębia. Wiem jednak, że nie ślązacku lecz śląsku.
Co do lubienia uczyć, to owszem, było to widać.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8785
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1827 razy
Otrzymał podziękowań: 2046 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Postprzez demon_szybkosci » 14 kwi 2010, 04:21

:idea: Powiem, ze po niemal 5 miesiach "odpuszczenia sobie" scigania sie na rankingi oraz mocne rankingi... jestem znacznie bardziej spokojny i wolny :). Gram sobie spokojnie i nie musze myslec, co zrobic, zeby sie znow "umowic ze soba" na trening i siedziec i meczyc te szachy :oops: :P. NAPRAWDE roznica pomiedzy szachami ZAWODOWYMI a AMATORSKIMI jest (jak dla mnie) bardzo duza! (zwlaszcza od poziomu 1700+) :oops: :roll:
demon_szybkosci
 

Postprzez BulBulAtor » 18 kwi 2010, 15:24

Demon wyszedł z nałogu ;) :> :D :P :o :mrgreen: :lol:
Avatar użytkownika
BulBulAtor
 
Posty: 266
Dołączył(a): 14 wrz 2006, 13:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Postprzez demon_szybkosci » 18 kwi 2010, 17:23

:idea: Ja bym to raczej okreslil, w ten sposob: "demon W KONCU zszedl na ziemie (z ksiezyca) :P :oops:". Po co sie oszukiwac, ze sie zrobic "dobry wynik", skoro ze SAMYM SOBA nie mozna sie dogadac co do kwestii treningu? (ksiazki, zadanka, jakies analizy, itp.). Poza tym analizowalem wyniki turniejowe kilku zawodnikow (ktorych znam z reala) i widzac, ze po kilku (5, 7 czasem 9) latach od momentu uzyskania 2 kategorii nie byli w stanie osiagnac poziomu 2100 ELO... pomimo jezdzenia na turnieje, systematycznym treningu, analizach, itp... to zrozumialem, ze osiagniecie 2100 ELO (o TYTULE KM nie wspomne :oops:) ABSOLUTNIE NIE JEST KWESTIA PRZYPADKU! :shock: :o

PS. Jesli przez ostatnie niemal 3 lata (od momentu zakladu) nie bylem w stanie przepracowac wiecej niz 30godzin szachowych... to chyba nie ma sie co czarowac, prawda? :evil: :luzz: :oops: :? :(
demon_szybkosci
 

Postprzez kolokwium » 18 kwi 2010, 19:57

demon_szybkosci napisał(a):skoro ze SAMYM SOBA nie mozna sie dogadac co do kwestii treningu?
Dlatego w takich przypadkach pomaga trener, nawet stosując przymus czy "terror".
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
ObrazekPiszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 8785
Wiek: 52
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 22:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 1827 razy
Otrzymał podziękowań: 2046 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Następna strona

Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe