Kandydat w 2,5 roku

Moderator: Rafcik

Re: Kandydat w 2,5 roku

Postprzez kolega indygo » 06 kwi 2019, 13:58

Dawno mnie nie było, ale postanowiłem coś napisać :D Aktualnie trenuję z trenerem od około 1,5 miesiąca. Codziennie staram się robić przez 1,5h kombinacje + 0,5h końcówki. Jeżeli chodzi o metodykę treningu to:
A) Teoria
1) Taktyka - trenuję około 1,5h dziennie najczęściej 2 razy po 45 minut. Nie liczę w tym czasie ile zadań udało mi się przerobić/nabić rankingu, chociaż mam takie tendencje i jakaś część mnie woła, żeby robić zadania na "czuja" bez liczenia do końca, byle nabić ranking oraz tendencja do "odegrania się". Pracuję nad zmianą tego nawyku, ale to jeszcze trochę zajmie. Zgodnie z zaleceniem trenera zmieniłem zestaw na łatwy (chesstempo), co powoduje to, że strasznie dużo rankingu się traci przy błędnie rozwiązanym zadaniu i mało zyskuje. Pokutuje u mnie pewnego rodzaju lenistwo, które podpowiada, żeby nie liczyć czegoś do końca, bo wygląda to na wygrane. Aktualny ranking 1840.
2) Końcówki - przerabiam końcówki szachowe część 1 Bogdana Zerka i z tego co zauważyłem, to liczenie wariantów i znajdowanie prostych motywów (które ćwiczę przy "prostych" zadaniach na chesstempo) zaowocowało lepszym zrozumieniem końcówek. Brałem się już kiedyś za tę książkę, ale nie wyciągnąłem z niej zbyt dużo, bo teraz widzę, że nie rozumiałem co się dzieje. Bardziej skomplikowane pozycje ustawiam na lichess i rozgrywam z komputerem na poziomie maksymalnym tak długo, aż praktycznie je zapamiętam. Dzięki takiemu zabiegowi mam nadzieję na szybką ocenę pozycji, które mogą powstać w trakcie partii i jak już wiem, że jakaś pozycja jest wygrana/remisowa to nawet z mistrzem świata po drugiej stronie doprowadzę do takiego wyniku, a praktycznie to że znajdę odpowiedni plan przy ograniczonym czasie do namysłu. Wychodzę z założenia, że lepiej umieć mało, ale bardzo dobrze niż dużo, ale po łebkach.
3) Strategia i plany - w wolnych chwilach oglądam komentowane partie, co jest oprócz analizowania partii jedynym źródłem wiedzy na ten temat. Myślę, że ten aspekt będę w przyszłości rozwijał, ale na razie skupiam się na końcówkach.
4) Debiuty - generalnie nie poświęcam tutaj zbyt dużo czasu, ale jak dostanę słabą pozycję po jakieś partii to później sprawdzam w jaki sposób powinienem rozgrywać taką pozycję.
B) Praktyka
1) Staram się rozgrywać około 4-5 partii korespondencyjnych jednocześnie na czas 2 dni na ruch. Poza tym staram się raz w tygodniu rozegrać jedną dłuższą partię (min 30 min na zawodnika, chociaż ja lubię dłuższe z dodawanym czasem typu 30 + 15 albo 45 + 10). Niedługo planuję wybrać się na turniej 15m w Poznaniu i zobaczyć jak wypadnę w grze na żywo :D
Avatar użytkownika
kolega indygo
 
Posty: 41
Dołączył(a): 26 lis 2018, 01:43
Podziękował : 14 razy
Otrzymał podziękowań: 19 razy
Ranking: 0

Re: Kandydat w 2,5 roku

Postprzez kolega indygo » 13 gru 2019, 14:30

Witam ponownie po krótkiej przerwie :)

Poprzedni okres był dla mnie dosyć trudny, ze względu na to, że miałem końcówkę studiów i cisnąłem na maksa, żeby pozamykać wszystko w terminie, ale niestety na skutek wydarzeń losowych nie udało mi się. Życie mocno weryfikuje plany, jednak nie poddaję się i będę płynął do przystani zwanej "kandydat na mistrza" w dalszym ciągu.

Głównie poświęciłem się grze na portalu lichess i myślę, że był do dla mnie dobry krok. Jeżeli chodzi o mój trening to z tego co udało mi się zauważyć to największym problemem było dla mnie pokonanie pewnych blokad psychicznych. Wiele osób może uznać to za zły pomysł, ale zacząłem grać bardzo dużo partii blitzowych, głównie żeby leczyć blokady w głowie i powoli od tego odchodzę, bo czuję, że nie jest mi to już potrzebne. Problem jaki miałem to "patrzenie na ranking" i perfekcjonizm. Myślę, że to było głównym czynnikiem, który blokował mój rozwój bardzo długi czas. Opiszę teraz o co chodziło z tymi rankingami.

Gdy siadałem do partii i spojrzeniu z kim gram to zawsze pojawiał mi się w głowie rezultat partii - przeciwnik słabszy 1-0, przeciwnik mocniejszy 0-1. Trzeba rozpatrzeć dwa przypadki, które działają na podobnym mechniźmie. Gdy przeciwnik był słabszy to uznawałem, że czegoś w końcu nie zauważy i się pomyli, bo w końcu ma słabszy ranking. I tak w bardzo wielu przypadkach się działo, po czym gdy uzyskiwałem przewagę piona - dwóch - trzech wchodził perfekcjonizm i starałem się skończyć partię najszybciej jak to jest możliwe - komputerowo, co powodowało, że do końca partii zastanawiałem się, jaka jest najkrótsza droga do wygrania i wpadałem w niedoczasy -> robiłem błędy -> przegrywałem partie, albo stwierdzałem, że przewaga jest zbyt duża i realizowałem tylko swój plan, nie patrząc na groźby przeciwnika, co wiadomo jak się czasami kończyło. Z mocniejszym przeciwnikiem praktycznie zawsze miałem w głowie to, że jest mocniejszy i na pewno się nie pomyli, bo jak gracz 2000-2200 może zrobić jakiś błąd? Dostawałem średnie/słabe pozycje po debiucie i całą partię gra się potem z obciążeniem psychicznym, że remis to maks. Blitze rozwiązały ten problem, ponieważ czasu który się spędza na graniu słabej pozycji jest mało, przez co aż tak bardzo nie cierpiałem, a poza tym dało mi to poczucie, że gracze 2000 też są do ogrania, tylko błędy które popełniają, wymagają większej wiedzy. Bardzo pomogło mi skubnięcie co jakiś czas przeciwnika z górnej półki tj. 2100+ i to nie tylko poprzez podstawki przeciwnika, ponieważ dzięki temu czuję, że to co robię ma jakikolwiek sens. Pomogło mi też oglądanie komentowanych partii tzw. "banter blitz" albo ogólnie jak ktoś gra partię i komentuje. Uświadomiłem sobie, że jak np. Magnus Carlsen czy Hikaru Nakamura gra partie to on nie ocenia pozycji na zasadzie "wygrana/przegrana/remis" (chociaż to też zależy od pozycji), tylko w każdym ruchu po pierwsze sprawdza groźbę przeciwnika, po drugie oceniając groźbę dostosowuje do niej swój plan, który często nie jest turbo skomplikowany, tylko taki, który rozwiązuje aktualne problemy i stwarza jakieś problemy przeciwnikowi. Staram się to włączyć do mojego aktualnego toku myślenia i myślę, że dzięki temu gram trochę lepiej.

Jeżeli chodzi o trening jaki prowadziłem to głównie partie blitzowe, w celu wyeliminowania barier mentalnych jak i polepszenia repertuaru debiutowego. Szczególnie cenne są szybkie porażki, czy przegrane pozycje szybko po debiucie, ponieważ każdą partię staram się po rozegraniu przejrzeć i sprawdzić co można było innego zagrać. Staram się prawie codziennie robić trochę zadanek na chesstempo, chociaż oscyluję w granicach 1900 cały czas. Oglądam partie komentowane z kanału "Szachowy Uniwersytet", bo przemawia do mnie sposób przekazywania wiedzy jeżeli chodzi o strategię. Bardzo długo nic się ze mną nie działo, grałem nawet gorzej i po prostu słabo. Główne błedy jakie do tej pory robiłem (poziom 1800-1900) lichess:

- Podstawki na porządku dziennym i to nawet takie, że gram hetmanem na atakowane pole, bo mózg stwierdza, że jak jest szach, to przeciwnik musi odejść,
- Spalanie się mentalne na mocnych przeciwnikach
- Nie rozpatrywanie gróźb przeciwnika
- Słabo dopracowany repertuar debiutowy
- Brak konsekwencji w planach gry/ nie trzymanie się planu
- Końcówki w miarę okej, chociaż bardzo często do nich nie dochodziło

Ostatnio czuję, że gram lepiej (przez co udało mi się przekroczyć 2000 ranking na lichess), ze względu na to, że "widzę". Analizuję groźby przeciwnika w pozycji, lepiej czuję pozycję, wyłapuję proste i średnie pułapki. Nadal problemy mi sprawia zrealizowanie przewagi i na tym będę się skupiał + końcówki mniej typowe czyli lekka+wieża, 2 lekkie, 4 wieżowe, hetman + lekka, hetman + wieża. Zauważyłem, że ciężko mi się układa plany w takich pozycjach, przez co dochodzi czasami do sytuacji, że ze strony "atakującej" staję się broniącą. Na razie to wszystko, w razie jakby coś to można pytać.

Aktualne statystyki:
Fide: 1710
Ranking chesstepo: 1883.8
Ranking lichess: https://lichess.org/@/nowc
Turnieje w realu, w których brałem i biorę udział:
http://www.chessarbiter.com/turnieje/2019/ti_1733/results.html?l=pl&pr=12_
http://www.chessarbiter.com/turnieje/2019/tdr_5710/results.html?l=pl&pr=51_
Avatar użytkownika
kolega indygo
 
Posty: 41
Dołączył(a): 26 lis 2018, 01:43
Podziękował : 14 razy
Otrzymał podziękowań: 19 razy
Ranking: 0

Re: Kandydat w 2,5 roku

Postprzez panrudzki » 13 gru 2019, 15:39

Fajnie, że grasz w klubie, w którym kiedyś ja grałem. :-)
Prowadzi go jeszcze p. Janusz Woda?
panrudzki
 
Posty: 81
Wiek: 39
Dołączył(a): 19 sty 2015, 14:33
Lokalizacja: Poznan / Oxford
Podziękował : 48 razy
Otrzymał podziękowań: 46 razy
Ranking: 1800

Re: Kandydat w 2,5 roku

Postprzez kolega indygo » 13 gru 2019, 21:33

panrudzki napisał(a):Fajnie, że grasz w klubie, w którym kiedyś ja grałem. :-)
Prowadzi go jeszcze p. Janusz Woda?


Tak, pan Woda jeszcze działa w klubie :) Mogę go pozdrowić jak będziemy się kiedyś widzieć :D
Avatar użytkownika
kolega indygo
 
Posty: 41
Dołączył(a): 26 lis 2018, 01:43
Podziękował : 14 razy
Otrzymał podziękowań: 19 razy
Ranking: 0

Poprzednia strona

Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe