Strona 4 z 8

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 15 cze 2014, 12:12
przez rutra
ŁowcaAndroidów napisał(a):Mi się szachy nie śnią, za to śnią mi się szachistki :)


Mi się śni jedno i drugie. Sny szachowe pojawiają się trochę częściej, zaś szachistki śniły mi się w sumie 3 razy.

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 15 cze 2014, 12:47
przez jasne
rutra napisał(a):
ŁowcaAndroidów napisał(a):Mi się szachy nie śnią, za to śnią mi się szachistki :)


Mi się śni jedno i drugie. Sny szachowe pojawiają się trochę częściej, zaś szachistki śniły mi się w sumie 3 razy.


postawię dobre whisky kontra wodzie mineralnej że szybciej niż myślisz, odwrócą Ci się te proporcje :twisted:

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 15 cze 2014, 12:48
przez chlewicki
Kuszący zakład.

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 15 cze 2014, 12:56
przez rutra
Mam takie przeczucie, że zakład bym przegrał. Natomiast to nie miałoby sensu, gdyż nikt nie jest w stanie udowodnić co mi się śniło, można jedynie wierzyć na słowo, ale ktoś mógłby mi zarzucić oszustwo.

PS. Szybciej niż myślę to znaczy kiedy?

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 15 cze 2014, 13:00
przez ŁowcaAndroidów
Wydaje mi się, że jak wejdziesz w okres reprodukcyjny? (o ile już nie jesteś w nim) :)

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 21 wrz 2014, 17:24
przez yetit78
Dziś miałem mój chyba pierwszy zapamiętany(może dlatego że rzadko pamiętam co mi się śniło) sen szachowy... i był dość głupi. W sumie to chyba sny zwykle są głupie.

Grałem na turnieju z dużo lepszym rankingowo zawodnikiem(w rzeczywistości graliśmy 3 partie, 2 razy przegrałem i raz wygrałem w kilkunastu posunięciach więc chyba przepaści nie ma). Po zremisowanej partii okazało się że z powodu remisu gramy jeszcze raz. Po drugim remisie poszedłem się o coś zapytać sędziego i okazało się że powinienem pauzować. Potem wszyscy zaczęli się śmiać i się obudziłem.

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 21 wrz 2014, 17:43
przez rutra
A mi nie tak dawno już po raz piąty w tym roku śniły się szachistki. Nie miało to jednak zbyt wielkiego związku z szachami, gdyż spotkałem Je w kinie przypadkiem. Sen dziwny, bo ja do kina chodzę może raz na rok, ostatnio byłem rok temu. Ostatecznie telefon zadzwonił i się obudziłem.

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 21 wrz 2014, 17:55
przez ŁowcaAndroidów
Arturze czyżbyś wkroczył w okres o którym była mowa kilka pięter wyżej?! :)

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 21 wrz 2014, 18:18
przez rutra
ŁowcaAndroidów napisał(a):Arturze czyżbyś wkroczył w okres o którym była mowa kilka pięter wyżej?! :)


Nie, aczkolwiek szachowego snu nie mającego związku z jakąś szachistką już dawno nie miałem to trochę dziwne.

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 02 paź 2014, 09:29
przez rutra
Minęły 2-3 tygodnie i znów szachowy sen. Właściwie miałem dwa sny, pierwszy nie miał żadnego związku z szachami, więc nie będę o nim opowiadał. Obudziłem ok. 5:00, napiłem się wody mineralnej i później jeszcze chwilę spałem. Wtedy właśnie przyśnił mi się drugi sen, tym razem związany z szachami.

Treść snu:

Pewien forumowicz (nazwijmy go forumowicz T) napisał, że zgodził się przetestować pewnego zawodnika i zagrać mecz tempem klasycznym przez internet. T dodał, że będzie to Jego ostatni mecz szachowy, z czego wynikało, że kończy szachową karierę. Oczywiście za chwilę było długie wypracowanie na temat tego meczu, ale nie wynikało jasno kto kończy karierę T czy przeciwnik.

Następnie inny forumowicz (nazwijmy Go forumowicz K) zacytował wpis forumowicza T i wkleił go w >>>TYM<<< temacie. Wpis T wydawał się spójny, logiczny i merytoryczny, aczkolwiek T "zjadł" dwie litery w imieniu przeciwnika. K cytując wpis pominął dłuższą część postu wstawiając znaki ograniczenia prędkości do 40km na godzinę (nie mam pojęcia dlaczego akurat te) i dopisał, że tam gdzie wstawił te znaki, nie należy tego czytać, bo to są bzdury.

***

Miałem właśnie zapytać się (z postu jasno to nie wynikało) kto kończy karierę; T czy przeciwnik. Uważałem, że zarówno jedno jak i drugie jest mało prawdopodobne. Ostatecznie tego postu nie zdążyłem napisać, ponieważ obudziłem się - minutę przed tym jak miał zadzwonić budzik.

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 26 lis 2014, 16:15
przez rutra
Dziś mi się śniło, że pokonałem zawodnika z tytułem FM w blitzu. Mata dawałem wieżą gdzieś w grze środkowej i to na dodatek białymi.

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 27 lis 2014, 00:30
przez scacchis
rutra napisał(a):Dziś mi się śniło, że pokonałem zawodnika z tytułem FM w blitzu. Mata dawałem wieżą gdzieś w grze środkowej i to na dodatek białymi.


Arturze powinieneś częściej sypiać :rotfl: no i wolniej co by klasyka zdążyć rozegrać :D

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 27 lis 2014, 00:54
przez rutra
scacchis napisał(a):
rutra napisał(a):Dziś mi się śniło, że pokonałem zawodnika z tytułem FM w blitzu. Mata dawałem wieżą gdzieś w grze środkowej i to na dodatek białymi.


Arturze powinieneś częściej sypiać :rotfl: no i wolniej co by klasyka zdążyć rozegrać :D


Problem w tym, że późno chodzę spać a dzisiaj miałem zajęcia wcześnie rano i za długo sobie nie pospałem. Po zajęciach wróciłem i chciałem się chwilę przespać. Może rzeczywiście to dlatego, że mało spałem przyśnił się blitz. Pamiętam, że się obudziłem a jak znowu się położyłem spać to coś tam mi się jeszcze śniło, ale już nie pamiętam dokładnie co. Odnośnie snu to graliśmy wariant Najdorfa, ale partii nie pamiętam. Wiem tylko, że matowałem wieżą na h4.

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 03 gru 2014, 22:04
przez nikus287
Arturze, chyba Scacchis nie mówił poważnie <3

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 04 gru 2014, 02:56
przez rutra
nikus287 napisał(a):Arturze, chyba Scacchis nie mówił poważnie <3


No wiem, ale faktem jest, że spałem 20 minut, dlatego sen krótki.