Szachowe sny

Moderator: kolokwium

Re: Szachowe sny

Postprzez scacchis » 05 gru 2014, 22:33

rutra napisał(a):
nikus287 napisał(a):Arturze, chyba Scacchis nie mówił poważnie <3


No wiem, ale faktem jest, że spałem 20 minut, dlatego sen krótki.



Długość trwania snu zależy od wielu czynników, ale głównym z nich to moment zapadnięcia w fazę REM. Rano, po przebudzeniu, jeśli pamiętamy co się nam śniło zazwyczaj nasz sen zdaje się dość długi i zawiły, w rzeczywistości jednak trwa około 23 sekund. W ciągu nocy człowiek przeżywa kilka historii sennych i mały procent z nich jest w stanie zapamiętać – najgorzej mają palacze marihuany, ponieważ substancje aktywne zawarte w tej roślinie zakłócają przebieg fazy REM, podczas której odbywają się sny zdolne do zapamiętania.
Nie pisze poprawnie po polskiemu. Wybaczcie
scacchis
 
Posty: 186
Dołączył(a): 17 cze 2010, 19:39
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 22 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: scacchis

Re: Szachowe sny

Postprzez rutra » 05 gru 2014, 23:04

To ja nie byłem w żadnej z powyższych faz, ponieważ tego dnia w nocy mało spałem, a rano miałem zajęcia, więc gdzieś tak po zajęciach około godziny 14 położyłem się na chwilę spać i mi się przyśnił pierwszy sen. Obudziłem się, a później jeszcze byłem trochę zmęczony i położyłem się spać na chwilę po raz drugi i jakiś tam drugi sen mi się śnił, ale już tego drugiego nie pamiętam.
rutra
 
Posty: 6796
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1689 razy
Otrzymał podziękowań: 2153 razy
Ranking: 1584

Re: Szachowe sny

Postprzez fuszer » 06 gru 2014, 00:13

scacchis napisał(a):
rutra napisał(a):
nikus287 napisał(a):Arturze, chyba Scacchis nie mówił poważnie <3


No wiem, ale faktem jest, że spałem 20 minut, dlatego sen krótki.



Długość trwania snu zależy od wielu czynników, ale głównym z nich to moment zapadnięcia w fazę REM. Rano, po przebudzeniu, jeśli pamiętamy co się nam śniło zazwyczaj nasz sen zdaje się dość długi i zawiły, w rzeczywistości jednak trwa około 23 sekund. W ciągu nocy człowiek przeżywa kilka historii sennych i mały procent z nich jest w stanie zapamiętać – najgorzej mają palacze marihuany, ponieważ substancje aktywne zawarte w tej roślinie zakłócają przebieg fazy REM, podczas której odbywają się sny zdolne do zapamiętania.

To ja jestem chyba jakiś upośledzony, bo marihuany nie palę, a praktycznie nigdy nie pamiętam swoich snów. Alzheimera jeszcze nie mam i na pamięć na jawie nie narzekam ;)
fuszer
 
Posty: 1006
Wiek: 40
Dołączył(a): 25 wrz 2012, 19:13
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 238 razy
Otrzymał podziękowań: 934 razy
Ranking: 2096
kurnik.pl: fuszer
FICS: swirus

Re: Szachowe sny

Postprzez rutra » 08 gru 2014, 14:42

Dziś śniło mi się, że byłem na turnieju P'15 i w jednej partii miałem trochę gorszą pozycję, ale przeciwnik wykonał nieprawidłowe posunięcie. Ja myślałem, że dopiero trzecie nieprawidłowe przegrywa, zareklamowałem by dostać dodatkowe 2 minuty, które mogłyby się przydać w późniejszej fazie partii. Sędzia orzekł moje zwycięstwo, ponieważ pierwsze nieprawidłowe posunięcie przegrywa. Pamiętam, że w tym śnie graliśmy mając zegar DGT 2000, ja grałem białymi, a nieprawidłowe posunięcie nastąpiło gdzieś w grze środkowej, gdzie figury przeciwnika były aktywniejsze od moich.
rutra
 
Posty: 6796
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1689 razy
Otrzymał podziękowań: 2153 razy
Ranking: 1584

Re: Szachowe sny

Postprzez rutra » 15 gru 2014, 14:36

Śniło mi się, że przyjechałem do Warszawy na kurs sędziowski. Pani, która miała przeprowadzić kurs oznajmiła, że niestety ale tylko ja się zgłosiłem a musi być przynajmniej 10 chętnych. Zapytałem czy mógłbym zostać poinformowany telefonicznie gdy się zgłosi odpowiednia ilość osób aby na darmo nie jeździć. W odpowiedzi dostałem, że nie ma takiej możliwości, co najwyżej mogę zebrać grupę 10 osób i przyjechać z nimi. W tym czasie odbywało się jakieś szkolenie dla osób, które mają już III klasę sędziowską oraz klasę młodzieżową. Pomyślałem, że jeśli już udałoby mi się zostać sędzią to nie miałbym czasu jeździć co tydzień do Warszawy na szkolenia.
rutra
 
Posty: 6796
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1689 razy
Otrzymał podziękowań: 2153 razy
Ranking: 1584

Re: Szachowe sny

Postprzez rutra » 16 gru 2014, 07:38

Kolejna noc i kolejny szachowy sen. Dziś śniło mi się, że grałem w turnieju P'15. W pewnym momencie na sali gry nie było sędziego, zawodników (wszyscy gdzieś wyszli), byłem tylko ja, przeciwnik i dwie osoby, które też jeszcze grały partie. Miałem przewagę z tego co pamiętam hetman za wieże, ale było jeszcze dużo gry. Zostało mi 51 sekund, zaś przeciwnik miał ponad 1,5 minuty. Trochę uprościliśmy pozycję i w pewnym momencie przeciwnik przez pomyłkę wykonał ruch moją figurą i przełączył zegar. Wtedy ja zatrzymałem zegar i poszedłem zgłosić ten fakt sędziemu, ponieważ miałem 21 sekund, a przeciwnik 22 sekundy, jednak gdyby nie wykonał ruchu moją figurą i nie przełączył zegara nie zleciałyby mi cenne 2 sekundy. Nie mogłem nigdzie znaleźć sędziego, wreszcie sędzia sam przyszedł na salę gry zobaczyć ostatnie partie. Powiedziałem jaka sytuacja wystąpiła i sędzia odjął przeciwnikowi 2 sekundy, tak że teraz ja miałem 21 sekund, a przeciwnik 20 sekund. Była wtedy końcówka wieżowa gdzie miałem trochę więcej pionów (nie wiem jak to możliwe, bo przeciwnik wykonał wcześniej ruch moim hetmanem a tu hetmana już nie było). Niestety coś zegar zwariował. Nie dało się go nastawić. Ustawiło się po 10 minut, chcieliśmy przestawić by było 21 sekund vs 20 sekund. Chciałem zagrać kilka ruchów i jakbym stracił więcej czasu to bym zareklamował remis. Ostatecznie zadzwonił budzik i nie dokończyłem snu.
rutra
 
Posty: 6796
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1689 razy
Otrzymał podziękowań: 2153 razy
Ranking: 1584

Re: Szachowe sny

Postprzez rutra » 23 gru 2014, 15:59

Dziś miałem 2 sny, jeden związany z szachami. Ostatnio będąc na turnieju słyszałem od jednego zawodnika, że gdy przeciwnik się nie poddaje to zawodnik promuje piony i wymienia je na skoczki, jego rekord to 8 skoczków. Śniło mi się, że na turnieju jeden z zawodników chciał wypromować 2 piony na 2 skoczki (końcówka K+2S+2p vs K), ale skoczków zabrakło na sąsiednich szachownicach. Zrobiło się zamieszanie, w efekcie zawodnik przegrał na czas, a to była ważna partia, bo miała przesądzić o zwycięstwie w turnieju. Po reklamacji sędzia postanowił dodać czas (tłumacząc, że zawodnik nie jest winny, że brakowało figur) i wyniki turnieju uległy zmianie. Sędzia przyszedł na inny turniej i tą sytuację opisał pytając się bardziej doświadczonego sędziego czy podjął słuszną decyzję. Tu sen się skończył. Moim zdaniem decyzja sędziego była zła, ponieważ jak brakowało figur to zawodnik powinien chyba zatrzymać zegar, a tak to nie zatrzymał i czekając na dodatkowe figury zużył cały czas, a tymczasem można było się nie bawić, tylko wypromować piony na hetmany i spokojnie zamatować.
rutra
 
Posty: 6796
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1689 razy
Otrzymał podziękowań: 2153 razy
Ranking: 1584

Re: Szachowe sny

Postprzez GutsMuths » 23 gru 2014, 19:18

Nie chce być rutra uszczypliwy, ale chyba pora skonsultować z lekarzem specjalistą :-P
GutsMuths
 
Posty: 111
Wiek: 31
Dołączył(a): 09 cze 2010, 11:18
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 49 razy
Ranking: 1600
kurnik.pl: maticus88
FICS: maticus

Re: Szachowe sny

Postprzez scacchis » 23 gru 2014, 20:04

rutra napisał(a):Dziś miałem 2 sny, jeden związany z szachami. Ostatnio będąc na turnieju słyszałem od jednego zawodnika, że gdy przeciwnik się nie poddaje to zawodnik promuje piony i wymienia je na skoczki, jego rekord to 8 skoczków. Śniło mi się, że na turnieju jeden z zawodników chciał wypromować 2 piony na 2 skoczki (końcówka K+2S+2p vs K), ale skoczków zabrakło na sąsiednich szachownicach. Zrobiło się zamieszanie, w efekcie zawodnik przegrał na czas, a to była ważna partia, bo miała przesądzić o zwycięstwie w turnieju. Po reklamacji sędzia postanowił dodać czas (tłumacząc, że zawodnik nie jest winny, że brakowało figur) i wyniki turnieju uległy zmianie. Sędzia przyszedł na inny turniej i tą sytuację opisał pytając się bardziej doświadczonego sędziego czy podjął słuszną decyzję. Tu sen się skończył. Moim zdaniem decyzja sędziego była zła, ponieważ jak brakowało figur to zawodnik powinien chyba zatrzymać zegar, a tak to nie zatrzymał i czekając na dodatkowe figury zużył cały czas, a tymczasem można było się nie bawić, tylko wypromować piony na hetmany i spokojnie zamatować.


Arturze a ten drugi sen? czyżby o płci przeciwnej wreszcie ? Chętnie byśmy pocytali :rotfl:
Nie pisze poprawnie po polskiemu. Wybaczcie
scacchis
 
Posty: 186
Dołączył(a): 17 cze 2010, 19:39
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 22 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: scacchis

Re: Szachowe sny

Postprzez ŁowcaAndroidów » 23 gru 2014, 20:08

scacchis napisał(a):Arturze a ten drugi sen? czyżby o płci przeciwnej wreszcie ? Chętnie byśmy pocytali
Może nie o przeciwnej?! :)
"Jednym z najważniejszych elementów współczesnej strategii jest ograniczenie działania jednej z lekkich figur przeciwnika" A.K.
Avatar użytkownika
ŁowcaAndroidów
Moderator
 
Posty: 4101
Wiek: 33
Dołączył(a): 13 sie 2010, 20:50
Podziękował : 307 razy
Otrzymał podziękowań: 559 razy
Ranking: 2286
FICS: MlodyBog

Re: Szachowe sny

Postprzez rutra » 23 gru 2014, 20:40

A drugi sen był o tym, że gotowałem schabowe. Tak dobrze przeczytaliście "gotowałem". Po chwili zorientowałem się, że "co ty człowieku wyprawiasz, tego się nie gotuje tylko smaży". Ale pomyślałem, że jak wrzucę umyte schabowe na rozgrzany olej to tylko bałaganu narobię, bo z doświadczenia wiem, że po smażeniu nie należy od razu myć patelni, bo się tłuszcz będzie rozpryskiwał.

Ten drugi sen być może spowodowany jest tym, że ostatnio na mieszkaniu jak chciałem sobie usmażyć schabowe to nie mogłem patelni znaleźć, być może ktoś z współlokatorów pomylił. Co do pierwszego snu to ja w tym nic złego nie widzę. Ot tak po prostu kiedyś mi się śniły szachistki, teraz już mi się nie śnią, za to w ostatnim czasie jak widać mam dużo snów szachowych, ale to pewnie spowodowane jest tym, że tam w mniejszym lub większym stopniu trenuje, gram, staram się zaangażować, bo to lubię. Myślę, że jak np. ktoś bardzo lubi grać w piłkę nożną i ma sny związane z piłką nożną to w tym nie ma nic złego. Gorzej by było jakbym np. cały dzień grał w szachy zaniedbując swoje obowiązki, ale tak się akurat składa, że np. dziś jeszcze nie grałem, nie trenowałem, bo nie miałem czasu.
rutra
 
Posty: 6796
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1689 razy
Otrzymał podziękowań: 2153 razy
Ranking: 1584

Re: Szachowe sny

Postprzez kolokwium » 23 gru 2014, 21:53

rutra napisał(a):Moim zdaniem decyzja sędziego była zła, ponieważ jak brakowało figur to zawodnik powinien chyba zatrzymać zegar, a tak to nie zatrzymał i czekając na dodatkowe figury zużył cały czas.
Jak sędzia podchodzi do szachownicy aby rozstrzygnąć reklamację, to gdy zegar odmierza czas ma go (zegar) zatrzymać. Pytanie czy zawodnik nie mając upragnionej do promocji figury, jej brak zareklamował sędziemu czy zaczął...
Czy decyzja na pewno sprawiedliwa.

PS
Co złego w gotowaniu porcji schabowego?
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9402
Wiek: 54
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2252 razy
Otrzymał podziękowań: 2379 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Szachowe sny

Postprzez rutra » 31 gru 2014, 08:17

Do końca nie pamiętam mojego snu, sen został przerwany przez budzik, ale śniło mi się takie coś: miałem K+p(d3), a przeciwnil dużo figur. Czarnym skończył się czas (mimo 30 sekundowej bonifikaty). Sędzia zapytał jak ja chcę to wygrać. Pokazałem warient, w którym czarne oddają figury tak aby mój pion miał wolną drogę do pola przemiany. Sędzia powiedział, że przeciwnik by tak słabo nie zagrał i wpisuje remis. Wkurzyłem się i powiedziałem, że chcę się odwołać od tej decyzji do sędziego głównego. Tu sen się urwał.
rutra
 
Posty: 6796
Wiek: 26
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1689 razy
Otrzymał podziękowań: 2153 razy
Ranking: 1584

Re: Szachowe sny

Postprzez ŁowcaAndroidów » 31 gru 2014, 08:51

A już myślałem, że jakaś Kosteniuk Ci się śniła albo przynajmniej Szczepkowska... :)
"Jednym z najważniejszych elementów współczesnej strategii jest ograniczenie działania jednej z lekkich figur przeciwnika" A.K.
Avatar użytkownika
ŁowcaAndroidów
Moderator
 
Posty: 4101
Wiek: 33
Dołączył(a): 13 sie 2010, 20:50
Podziękował : 307 razy
Otrzymał podziękowań: 559 razy
Ranking: 2286
FICS: MlodyBog

Re: Szachowe sny

Postprzez thinkerteacher » 31 gru 2014, 23:18

Karina to najładniejsza sztuka wśród szachistek Polskich, a być może nawet i Europejskich. Natomiast Aleksandra w czasach gdy zajmowała się modelowaniem potrafiła przyciągnąć wzorkiem niejednego szachistę spragnionego wrażeń... na szachownicy ;) :).

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Arturze: nie samymi szachami człowiek żyje ;) :). Nauka - owszem, bardzo ważna sprawa, ale są jeszcze obiekty o których naszych fizjonomom się nie śniło :lol2:
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5132
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 8695 razy
Otrzymał podziękowań: 1185 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe