Strona 1 z 8

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 10 mar 2012, 18:29
przez kolokwium
I co, zdążyłeś przeczytać?

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 10 mar 2012, 18:44
przez rutra
Tam same obrazki były i trzeba było podać rozwiązanie np. jaki teraz jest najlepszy ruch w debiucie. Jednak obudziłem się, a diagramów za bardzo nie pamiętam :D a szkoda, może mi się kiedyś jakaś nowinka przyśni i zostanie nazwana np. wariantem polskim.

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 10 mar 2012, 23:37
przez Daniel
O tak, nawet kilka razy w miesiącu :D zawsze są to sny turniejowe, albo że jestem na turnieju i już gram, albo też cała otoczka turniejowa typu sala gry, znajomi, oczekiwanie na kojarzenie itp.

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 11 mar 2012, 06:53
przez thinkerteacher
Mi się ostatnio śni, że gram z kompem... a co gorsza śni mi się, że podstawiam (na potęgę). Najgorsze to, że jak się obudzę, to wydaje się, że to jest real! Tak czy inaczej sny szachowe są dobre, bo "dają do myślenia" :D

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 19 maja 2012, 12:35
przez Daniel
Dziś przyśniło mi się, że w najbliższej granej przez siebie białymi partii Gelfand wykona posunięcie wieżą z b1 na b5 i Anand się podda. Tak więc, szykuje się przełom w meczu ;D

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 19 maja 2012, 12:49
przez ŁowcaAndroidów
Nie wiem czy w przypadku ciągłych "szachowych snów" nie trzeba do lekarza?!

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 20 maja 2012, 20:11
przez jasne
nie trzeba -okazuje się po prostu ze kolega ma prorocze sny :)

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 20 maja 2012, 20:22
przez kolokwium
Częściowo, bo nie było Wb1-b5 :>

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 20 maja 2012, 20:28
przez rutra
W śnie można było odczytać ziarenko prawdy :D duże ziarno.

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 21 maja 2012, 01:12
przez thinkerteacher
Jeśli chodzi o sny, to z jednej strony mówią "wszystko" (tylko w innej postaci niż byśmy oczekiwali), a z drugiej strony "nie mówią nic", ponieważ są jedynie pewną mieszaniną treści, która może nie mieć ładu i składu (czyli sensu dla nas). Dla mnie jednak sny często przekazują pewne treści, tyle że nie zawsze łatwo jest domyśleć się czego tak naprawdę dotyczą i co (dla nas) oznaczają.

Najciekawsze, że ponoć każdy z nas śni, tylko nie każdy to pamięta (i potem potrafi odtworzyć treści wyśnione). Być może więc trzeba spać w taki sposób, aby pamiętać co się dzieje w czasie snu. A nóż uda się przewidzieć kolejne losy partii czy też pozycję w której będzie wiadomo co zagrać? :D ;)

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 22 maja 2012, 02:24
przez thinkerteacher
Ja mam coraz częściej sny, że gram partie na FICS ligowe i nie mogę wygrać z gościami po 1900-2000. I trudno mi się wybudzić z tego snu, bo stale się ostatnio powtarza :D ;). Być może muszę chodzić wcześniej spać, bo nie będą mi się takie koszmary śniły :P ;). Nie może być przecież tak, że to co mi się śni sprawdza się i stanowi fakty, prawda? :D

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 23 maja 2012, 20:42
przez kolpkolp
A mi sie wczoraj śniło że zdobyłem tytuł arcymistrza. I wtedy się obudziłem... :D

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 26 maja 2012, 13:37
przez rutra
Śniło mi się, że poszedłem z bratem na turniej szachowy (jutro się wybieramy). Turniej miał się rozpocząć o godzinie 10:00, ale były problemy organizacyjne więc rozpoczęcie się trochę opóźniło. W pierwszej partii gdzieś w grze środkowej straciłem pionka i zacząłem upraszczać, wymieniać co się da, przypomniała mi się bowiem jedna partia z Rudnika, którą wprawdzie przegrałem, ale mając piona mniej w pewnym momencie była równa pozycja, tą partie co mi się śniła niestety w końcówce przegrałem mając piona mniej. Później razem z bratem poszliśmy do domu, nie wiem po co, w jakim celu. Widziałem na chessarbitrze, że mój brat też pierwszą partie przegrał. Popatrzyłem na zegarek było gdzieś po godzinie 11 więc stwierdziłem, że musimy wrócić by zapłacić wpisowe i dograć turniej do końca. Myślałem, że mnie minie druga i trzecia runda, ale stwierdziłem, że siedem partii to i tak dużo. Chciałem pojechać samochodem, bo turniej rozgrywany jest jakieś 2-3km ode mnie więc szkoda marnować kolejnej rundy, ale nie było takiej możliwości by pojechać. Na dodatek miałem jeszcze wstąpić na basen po siostre. Popatrzyłem na zegarek i było po godzinie 13. Na szczęście obudziłem się ;D

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 11 cze 2012, 06:21
przez Rafcik
Dzisiaj mi się koszmar śnił.

[FEN "rnbqkb1r/5ppp/4p3/1p1pP3/3P4/nPN1B3/2P1NPPP/R2QKB1R w - - 0 1"]

Dostałem taką pozycję białymi (mniej więcej taką) i czarny zrobił ruch po którym się natychmiast obudziłem... Jaki? :-P

Re: Szachowe sny

PostNapisane: 11 cze 2012, 06:32
przez nikus287
pewnie c2 zlał :)