Prawo autorskie i dozwolony użytek własny

Moderator: kolokwium

Prawo autorskie i dozwolony użytek własny

Postprzez petrosjan » 04 kwi 2013, 22:50

rutra napisał(a):można jeszcze nielegalnie ściągnąć z internetu, ale tylko na 24 godziny


kolokwium napisał(a):
rutra napisał(a):można jeszcze nielegalnie ściągnąć z internetu, ale tylko na 24 godziny
Ta podpowiedź zawiera się w punkcie 4 (czwartym) - ukraść.


Tacy pewni jesteście ? A słyszeliście o dozwolonym użytku własnym ? Z tego co wiem wyłączone są spod niego tylko programy jako takie. Pozostałe pliki można pobierać na własny użytek, o ile wcześniej były już rozpowszechnione. Ba, ponoć można się nimi wymieniać w bliskim kręgu znajomych i krewnych. Z pewnością nie wolno rozpowszechniać plików na serwisach typu chomikuj.pl, robić skanów, zamieszczać w sieci i zarabiać na tym.

" Dozwolony użytek osobisty

Istotą dozwolonego użytku osobistego jest umożliwienie osobom prywatnym korzystania z utworów dla własnych potrzeb. Przy braku takiego uprawnienia byłoby teoretycznie możliwe, by np. twórca filmu zabronił jego nabywcy pokazywania tego filmu członkom swojej rodziny lub wypożyczania go znajomym. Trudno sobie oczywiście wyobrazić jak w praktyce taki zakaz miałby funkcjonować, byłby on także niemożliwy do wyegzekwowania. Stąd też polski ustawodawca, podobnie jak ustawodawcy z innych krajów, wprowadził zasady, na jakich każda osoba może korzystać z utworu w sposób, na który nie ma wpływu twórca.

Zasady te określone zostały opisane w art. 23 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z nim wolno korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego bez zezwolenia twórcy. Uprawnienie to polega na korzystaniu z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.

Z dozwolonego użytku osobistego wyłączone są programy komputerowe, a także utwory architektoniczne, architektoczno-urbanistyczne oraz elektroniczne bazy danych spełniające cechy utworów. "

Zródło: http://www.web.gov.pl/e-punkt/uslugobio ... _1133.html

Ponadto: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dozwolony_u%C5%BCytek

Najważniejsze: http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 9940240083

I podpowiedź: zasady dozwolonego użytku utworów objętych prawem autorskim są w Polsce określone przez ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych w artykułach od 23 do 35.

Specjalnie dla Was:

" Roz. 3: Treść prawa autorskiego
Oddział 3. Dozwolony użytek chronionych utworów
Art. 23. Dozwolony użytek osobisty

1. [b]Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.
Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. "

" Definicja "utworu" w ustawie z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych zawiera jednak dużo szerszą definicję utworu, którym jest "jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia" (art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim). Według ust. 2 tego samego artykułu przedmiotem prawa autorskiego są w szczególności utwory:

1) wyrażone słowem,
symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie,

publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe); "

" Utworem rozpowszechnionym jest utwór, który za zezwoleniem twórcy został w jakikolwiek sposób udostępniony publicznie;"

REASUMUJĄC:

- ściąganie jest cacy,
- udostępnianie be, zarówno w formie uploadowania nie swojego pliku, jak i pewnie udostępniania linku do pliku, chociaż duże serwisy jak .... trzymają się mocno i nie tak łatwo je chyba uziemić.

W przypadku jakiejkolwiek kontroli policji i tak bekniecie za nielegalny system, czy brak licencji na kompie nawet na freewerowy program pobrany z internetu. Swoją drogą to i tak trzeba się bardzo starać, żeby zapukała do Was policja.

Unikajcie torrentów i programów kolejkujących Was lepiej w oczekiwaniu do pobrania pliku w zamian za udostępnianie zasobów z kompa. Wtedy nie tylko ściągasz, ale i udostępniasz, więc leżysz :).

Mam nadzieję, że dosyć skutecznie zburzyłem Waszą wizję legalności i nielegalności w internecie.

Dobranoc :).
petrosjan
 
Posty: 144
Dołączył(a): 30 kwi 2008, 02:13
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek osobisty

Postprzez kolokwium » 04 kwi 2013, 23:16

petrosjan napisał(a):2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
Czyli pobieranie od nieznajomej osoby (boć znajomość internetowa poprzez nick nie można określić "stosunkiem towarzyskim", a tym bardziej z przypadkowej (lub nie) strony typu megaupload, rapidshare czy inny pobieraczek) nie zawiera się w zakresie własnego użytku osobistego.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9584
Wiek: 55
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2352 razy
Otrzymał podziękowań: 2521 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek własny

Postprzez thinkerteacher » 04 kwi 2013, 23:45

Tutaj kij (pies?!) może być pogrzebany. Z jednej stronie nie, ale z drugiej strony tak. Bowiem jeśli zamieścisz ściągnięta przez siebie książkę w wersji elektronicznej i dasz komuś (z forum) linka do niej, to czy ktoś pobierając ją (z)łamie prawo? W końcu na forum niektóre osoby dobrze się znają, pomimo że nie muszą koniecznie znać swoich danych osobowych. Wówczas "stosunek towarzyski" (ach jak to ładnie brzmi) zostaje utrzymany lub dotrzymany (a może przerwany?!), a więc legalnie inni "nabywają" daną pozycję?

Można także dalej pytać - jeśli założysz konto na stronie typu "rapidshare", "megaupload" czy innej - i podasz swój nik (jako jej właściciela), to wówczas będzie zachowany "stosunek towarzyski", gdy ktokolwiek (z forum?!) ściągnie pozycje przez ciebie udostępnione czy nie?
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5166
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 9125 razy
Otrzymał podziękowań: 1229 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek własny

Postprzez rutra » 05 kwi 2013, 01:16

petrosjan napisał(a):Tacy pewni jesteście ?


Nie wiem, nie znam się, nie kradnę.
rutra
 
Posty: 6818
Wiek: 27
Dołączył(a): 14 maja 2009, 14:51
Lokalizacja: Leżajsk
Podziękował : 1702 razy
Otrzymał podziękowań: 2201 razy
Ranking: 1584

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek osobisty

Postprzez petrosjan » 05 kwi 2013, 07:09

kolokwium napisał(a):
petrosjan napisał(a):2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
Czyli pobieranie od nieznajomej osoby (boć znajomość internetowa poprzez nick nie można określić "stosunkiem towarzyskim", a tym bardziej z przypadkowej (lub nie) strony typu megaupload, rapidshare czy inny pobieraczek) nie zawiera się w zakresie własnego użytku osobistego.


W tym punkcie nie chodzi o powinnowactwo między osobą ściągającą i pobierającą, a to z kim się dzielisz ściągniętym plikiem. Z najbliższymi możesz, z kolegami internetowymi poznanymi na forum czy gadulcu raczej nie, choć musiałbym doczytać, ale z tego co pamiętam ustawodawca był na tyle praktyczny i staroświecki, że takich znajomości nie uznawał :).
petrosjan
 
Posty: 144
Dołączył(a): 30 kwi 2008, 02:13
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek własny

Postprzez kocur » 05 kwi 2013, 07:48

Znajomości mogą być różne i nie wiadomo jaki stopień zażyłości upoważnia do dzielenia się posiadanymi zasobami. Na przykład dziewczyna, która przespała się z chłopakiem poznanym na dyskotece, zapytana o jego imię stwierdziła: "tak blisko, to myśmy się jeszcze nie poznali"
kocur
 
Posty: 1497
Dołączył(a): 04 mar 2011, 13:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 179 razy
Ranking: 0

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek osobisty

Postprzez kolokwium » 05 kwi 2013, 11:29

petrosjan napisał(a):W tym punkcie nie chodzi o powinnowactwo między osobą ściągającą i pobierającą, a to z kim się dzielisz ściągniętym plikiem. Z najbliższymi możesz, z kolegami internetowymi poznanymi na forum czy gadulcu raczej nie, choć musiałbym doczytać, ale z tego co pamiętam ustawodawca był na tyle praktyczny i staroświecki, że takich znajomości nie uznawał :).

Nie jestem pewien, czy dobrze Cię rozumiem.
Zaznaczyłem fragment, który mnie zastanowił - a to z kim się dzielisz ściągniętym plikiem. Wynikałoby z tego (ale jak wieść głosi nie znam się na dedukcji), że nieważne skąd masz plik ale komu go udostępniasz. Czyli winę ponosi jedynie udostępniający jakby dostał się on do osoby dla niego (udostępniającego) obcej.
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9584
Wiek: 55
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2352 razy
Otrzymał podziękowań: 2521 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek własny

Postprzez kolokwium » 05 kwi 2013, 11:33

kocur napisał(a):Znajomości mogą być różne i nie wiadomo jaki stopień zażyłości upoważnia do dzielenia się posiadanymi zasobami. Na przykład dziewczyna, która przespała się z chłopakiem poznanym na dyskotece, zapytana o jego imię stwierdziła: "tak blisko, to myśmy się jeszcze nie poznali"

W drugą stronę też jest podobnie, dlatego sparafrazuję przykład kocura.
    Chłopak, który przespał się z dziewczyną poznaną na dyskotece, zapytany o jej imię stwierdził: "tak blisko, to myśmy się jeszcze nie poznali".
Kiedyś grałem dla kategorii, teraz dla przyjemności; sędzia szachowy FA Tomasz Ptaszyński mój blog
Piszę poprawnie po polsku.
Avatar użytkownika
kolokwium
Moderator
 
Posty: 9584
Wiek: 55
Dołączył(a): 04 wrz 2006, 23:11
Lokalizacja: www.ChessArbiter.org
Podziękował : 2352 razy
Otrzymał podziękowań: 2521 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: tpp
FICS: tepepe

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek osobisty

Postprzez petrosjan » 05 kwi 2013, 14:33

kolokwium napisał(a):
petrosjan napisał(a):W tym punkcie nie chodzi o powinnowactwo między osobą ściągającą i pobierającą, a to z kim się dzielisz ściągniętym plikiem. Z najbliższymi możesz, z kolegami internetowymi poznanymi na forum czy gadulcu raczej nie, choć musiałbym doczytać, ale z tego co pamiętam ustawodawca był na tyle praktyczny i staroświecki, że takich znajomości nie uznawał :).

Nie jestem pewien, czy dobrze Cię rozumiem.
Zaznaczyłem fragment, który mnie zastanowił - a to z kim się dzielisz ściągniętym plikiem. Wynikałoby z tego (ale jak wieść głosi nie znam się na dedukcji), że nieważne skąd masz plik ale komu go udostępniasz. Czyli winę ponosi jedynie udostępniający jakby dostał się on do osoby dla niego (udostępniającego) obcej.

No tak to rozumiem. Jeżeli książka była wydana, a więc rozpowszechniona i trafiła do internetu, a ja ją pobrałem z jakiegoś serwisu www, to przestępstwo popełnia osoba która ją zeskanowała, połączyła w pdf i umieściła na serwerze oraz udostępniła linki do pobierania, umożliwiając pobranie obcym osobom i uzyskując w ten sposób określone korzyści, jak np. darmowy transfer na ściąganie plików z innych kont użytkowników w obrębie tego serwisu. Jeżeli ja znalazłem plik w google, ba zapłaciłem za doładowanie jakiegoś konta premium, żeby go pobrać w miarę szybko i trzymam go dla siebie, lub pokaże koledze, tacie czy bratu to nie popełniam przestępstwa. Dopiero jak to nagram na płytę i będę próbował rozpowszechniać, sprzedawać, albo publicznie odtwarzać, to narażam się na sankcje. I tego rozróżnienia powinniśmy się trzymać.

Ściąganie z poziomu www uważam za bezpieczne, torrenty za przysłowiowy gwóźdź do trumny. Już na starcie nieświadomie po instalacji programu możesz mieć ustawione udostępnianie plików z katalogu do którego ściągasz swoje ukochane pliki i na dzień dobry jesteś załatwiony. Przez torrenty z Twoim komputerem łączą cię też specjaliści z policji, więc życzę powodzenia. Nawet przez zablokowane innym programem porty można się pewnie przebić.

Aaaa.... z tekstami typu " to kradzież ", " złodziej ", " nie wiem, ja nie kradnę " można przejechać się szybciej, niż na plikach z neta :). Szczególnie jak ktoś poczuje się obrażony :). Nawet jak ktoś Ci patrząc w oczy wyciągnie dychę z kieszeni, to złodziejem jest dopiero wtedy, kiedy zostanie prawomocnie skazany wyrokiem. To sąd decyduje kto jest złodziejem. Zawsze mnie to bulwersowało, szczególnie gdy byłem poszkodowany w ramach allegro.pl.

Patrzcie, macie nawet w Wikipedii:

" Dozwolony użytek osobisty (prywatny) utworów chronionych prawem autorskim

Information icon.svg Osobny artykuł: dozwolony użytek.

Zgodnie z art. 23 ust. 1 prawa autorskiego dopuszczalne jest nieodpłatne korzystanie bez zezwolenia twórcy z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego, z wyjątkiem wykorzystania cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego do stworzenia własnego utworu oraz korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.

Zgodnie z tym artykułem nie będzie raczej[styl do poprawy] karalne pobieranie z Internetu (poprzez technologie inne od programów P2P) plików MP3 i filmów czy kopiowanie książek[1]. Odpowiedzialność cywilna i karna może zaistnieć wówczas, gdy osoba będzie udostępniała albo – tym bardziej – sprzedawała (przykładowo w sieci bezpośredniej wymiany plików) różnego rodzaju utwory (np. filmy, mp3 czy zdjęcia) podmiotom innym niż określone w ustępie 1 art. 23[2].

Artykuł 23 nie ma natomiast zastosowania wobec programów komputerowych[3], co oznacza, że korzystanie z programów chronionych prawem autorskim bez posiadania na nie licencji, nawet tylko do użytku osobistego, jest karalne. Oprócz odpowiedzialności karnej osobie, która narusza prawa autorskie, grozi odpowiedzialność cywilna[4].


Ograniczenia co do dozwolonego użytku osobistego ustanawia art. 35 prawa autorskiego, który mówi, iż dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy. Przykładowo naruszeniem zasad korzystania z utworu do użytku osobistego będzie wykonanie bardzo dużej ilości kopii jakiegoś utworu w celu np. jego rozpowszechniania. "

Widzicie ? Nawet tu piszą o torrentach i programach typu peer to peer :).
petrosjan
 
Posty: 144
Dołączył(a): 30 kwi 2008, 02:13
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek własny

Postprzez adse » 06 kwi 2013, 07:47

Z tym udostępnianiem linków - że niby przestępstwo - to już jakaś paranoja. Oczywiście jakieś lobby chciałoby wprowadzenia zakazu podawania linków w internecie, ale w praktyce chyba długo jeszcze tego nie będzie, bo wtedy każde podanie linku niosłoby groźbę, że pod podanym linkiem ktoś umieścił jakąś nielegalną treść. A podający link byłby winny, być może nie wiedząc co jest pod linkiem, a już na pewno często nie zdając sobie sprawy, że zamieszczona tam treść jest nielegalna. Efektem musiałby być zakaz cytowania jakichkolwiek linków poza linkami do własnych zasobów (pytanie powstaje kolejne - co jest własne a co nie). Ewentualnie obowiązek sprawdzania (może w licencjonowanej kancelarii) czy treść pod linkiem, który chce się zacytować na forum, jest legalna czy nie. I dalszego bieżącego monitorowania, czy treść nie zmieniła się na nielegalną, dopóki link wisi w Sieci. Jeszcze do takiego stopnia orwellowskiego świata nie doszliśmy. Ale kto wie...
adse
 
Posty: 1458
Dołączył(a): 13 gru 2009, 19:14
Podziękował : 81 razy
Otrzymał podziękowań: 545 razy

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek osobisty

Postprzez kocur » 06 kwi 2013, 08:12

petrosjan napisał(a):No tak to rozumiem. Jeżeli książka była wydana, a więc rozpowszechniona i trafiła do internetu, a ja ją pobrałem z jakiegoś serwisu www, to przestępstwo popełnia osoba która ją zeskanowała, połączyła w pdf i umieściła na serwerze oraz udostępniła linki do pobierania, umożliwiając pobranie obcym osobom i uzyskując w ten sposób określone korzyści, jak np. darmowy transfer na ściąganie plików z innych kont użytkowników w obrębie tego serwisu. Jeżeli ja znalazłem plik w google, ba zapłaciłem za doładowanie jakiegoś konta premium, żeby go pobrać w miarę szybko i trzymam go dla siebie, lub pokaże koledze, tacie czy bratu to nie popełniam przestępstwa.


Jeżeli jakiś rower został wyprodukowany i sprzedany, a potem ukradziony i trafił na bazar, a ja go kupiłem, to przestępstwo popełnił złodziej a nie ja, jeśli będę tylko jeździł na nim sam, a nie będę próbował go dalej sprzedać.

Należy odróżnić rozpowszechnienie utworu w internecie przez właściciela praw do niego od nielegalnego rozpowszechniania, wbrew woli autora.
kocur
 
Posty: 1497
Dołączył(a): 04 mar 2011, 13:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 179 razy
Ranking: 0

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek własny

Postprzez adse » 06 kwi 2013, 08:31

W przypadku roweru - jeżeli ktoś we własnym warsztacie zmontował sobie kopię roweru pożyczonego od złodzieja, to też byłby złodziejem.
adse
 
Posty: 1458
Dołączył(a): 13 gru 2009, 19:14
Podziękował : 81 razy
Otrzymał podziękowań: 545 razy

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek własny

Postprzez petrosjan » 06 kwi 2013, 10:44

kocur napisał(a):Jeżeli jakiś rower został wyprodukowany i sprzedany, a potem ukradziony i trafił na bazar, a ja go kupiłem, to przestępstwo popełnił złodziej a nie ja, jeśli będę tylko jeździł na nim sam, a nie będę próbował go dalej sprzedać.

Należy odróżnić rozpowszechnienie utworu w internecie przez właściciela praw do niego od nielegalnego rozpowszechniania, wbrew woli autora.


adse napisał(a):W przypadku roweru - jeżeli ktoś we własnym warsztacie zmontował sobie kopię roweru pożyczonego od złodzieja, to też byłby złodziejem.



Publiczne rozpowszechnienie polega na czymś innym niż własnoręcznym rozsyłaniu plików przez twórcę po necie :). Mieszacie też pojęcia paserstwa nieumyślnego (kodeks wykroczeń) i paserstwa umyślnego (kodeks karny) z dozwolonym użytkiem prywatnym.

Aaa z tym kopiowaniem roweru to jeszcze dorzuciliście do jednego garnka złamanie praw patentowych firm które wyprodukowały podzespoły i opatentowały te technologie oraz sposób ich działania.

Brakuje mi tu jeszcze wątku o ludzkim genomie, opatentowaniu poszczególnych wiązań dna i dylemacie naukowców nad dalszymi badaniami, bo naruszą czyjś patent :).
petrosjan
 
Posty: 144
Dołączył(a): 30 kwi 2008, 02:13
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek własny

Postprzez kocur » 06 kwi 2013, 11:14

petrosjan napisał(a):Bzdury wypisujecie. Publiczne rozpowszechnienie polega na czymś innym niż własnoręcznym rozsyłaniu plików przez twórcę po necie :). Mieszacie też pojęcia paserstwa nieumyślnego (kodeks wykroczeń) i paserstwa umyślnego (kodeks karny) z dozwolonym użytkiem prywatnym.

Aaa z tym kopiowaniem roweru to jeszcze dorzuciliście do jednego garnka złamanie praw patentowych i kilku pewnie innych.

Przede wszystkim nie używaj liczby mnogiej. Ja nie kopiowałem roweru.

Dozwolonym użytkiem prywatnym jest wypożyczenie swojej książki kuzynowi, czy obejrzenie filmu w gronie przyjaciół. Skopiowanie filmu na dziesięciu płytach i rozdanie ich znajomym, czy nawet rodzinie nie jest już takim użytkiem. Korzystanie z rozpowszechnianych w internecie treści trudno uznać za legalne, chociaż w wielu wypadkach trudno osobom korzystającym z takich treści weryfikować ich legalność.

Jeśli ja szukam na chomiku czy innej stronie książki lub filmu to zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że książka lub film są w sprzedaży za określoną cenę i jeśli jest gdzieś za darmo, a nie jest to strona wydawcy lub autora, to z pewnością jest tam nielegalnie. To, że ja płace za konto premium wcale nie legalizuje mojego działania. Oczywiście można rżnąć głupa, udawać niewiniątko i przekonywać, że książki/filmy/piosenki się ściągnęły przypadkowo po kliknięciu w jakiś link. Można się przed samym sobą usprawiedliwiać.

PS. Uprzedzając ewentualne pytania i/lub zarzuty informuję, że zdarza mi się obejrzeć w internecie film (przeważnie jakieś starocie, których nie da się już kupić lub wypożyczyć albo takie, które lecą w telewizji, nowości oglądam w kinie), albo ściągnąć jakąś książkę (miesięcznie kupuję 2-3 papierowe książki). W młodości zrywałem też u sąsiada jabłka z drzewa.
kocur
 
Posty: 1497
Dołączył(a): 04 mar 2011, 13:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 179 razy
Ranking: 0

Re: Prawo autorskie i dozwolony użytek własny

Postprzez petrosjan » 06 kwi 2013, 13:30

kocur napisał(a):Dozwolonym użytkiem prywatnym jest wypożyczenie swojej książki kuzynowi, czy obejrzenie filmu w gronie przyjaciół. Skopiowanie filmu na dziesięciu płytach i rozdanie ich znajomym, czy nawet rodzinie nie jest już takim użytkiem. Korzystanie z rozpowszechnianych w internecie treści trudno uznać za legalne, chociaż w wielu wypadkach trudno osobom korzystającym z takich treści weryfikować ich legalność.

Czytałem na przykładzie 20 płyt, ale fakt wielokrotne powielanie czegoś i rozdawanie to już nie jest prywatny użytek. Są jednak od tego również odstępstwa będące ukłonem w stronę osoby powielającej, np. dotyczące kopiowania części książki przez nauczyciela celem przeprowadzenia klasówki.

kocur napisał(a):Jeśli ja szukam na chomiku czy innej stronie książki lub filmu to zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że książka lub film są w sprzedaży za określoną cenę i jeśli jest gdzieś za darmo, a nie jest to strona wydawcy lub autora, to z pewnością jest tam nielegalnie. To, że ja płace za konto premium wcale nie legalizuje mojego działania.

Skoro piszesz o legalizacji działania, to uważasz takie ściąganie za nielegalne. Skoro uważasz takie ściąganie za nielegalne podeprzyj to stosownym artykułem prawnym.

kocur napisał(a):Oczywiście można rżnąć głupa, udawać niewiniątko i przekonywać, że książki/filmy/piosenki się ściągnęły przypadkowo po kliknięciu w jakiś link. Można się przed samym sobą usprawiedliwiać.

Kwestia indywidualnej moralności, poza tym jak wyżej.

kocur napisał(a):PS. Uprzedzając ewentualne pytania i/lub zarzuty informuję, że zdarza mi się obejrzeć w internecie film (przeważnie jakieś starocie, których nie da się już kupić lub wypożyczyć albo takie, które lecą w telewizji, nowości oglądam w kinie), albo ściągnąć jakąś książkę (miesięcznie kupuję 2-3 papierowe książki). W młodości zrywałem też u sąsiada jabłka z drzewa.

Skoro lubisz nakładać sam sobie ograniczenia i płacić za coś, za co nie musisz to Twoja sprawa. Często, gęsto skopiowany i obejrzany dobry film zachęca do kupna oryginału. Za jabłka to już sąsiad powinien Cię rozliczyć :-P .
Ostatnio edytowany przez petrosjan, 06 kwi 2013, 14:00, edytowano w sumie 1 raz
petrosjan
 
Posty: 144
Dołączył(a): 30 kwi 2008, 02:13
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Następna strona

Powrót do Hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe