Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Moderator: kolokwium

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez kocur » 02 kwi 2013, 12:29

Carlsenowi zabrakło czasu - na wykonanie kilku ostatnich posunięć przed pierwszą kontrolą czasu miał dosłownie sekundy i to wtedy popełnił błędy, które później zamieniły się w przegraną.
kocur
 
Posty: 1497
Dołączył(a): 04 mar 2011, 13:45
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 178 razy
Ranking: 0

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez ŁowcaAndroidów » 02 kwi 2013, 13:25

Ja cieszę się, że dojdzie do pojedynku Magnus - Vishi. Może będzie to powód by podreperować ujemny bilans z Hindusem.

Classical games: Viswanathan Anand beat Magnus Carlsen 6 to 2, with 19 draws.
"Jednym z najważniejszych elementów współczesnej strategii jest ograniczenie działania jednej z lekkich figur przeciwnika" A.K.
Avatar użytkownika
ŁowcaAndroidów
Moderator
 
Posty: 4163
Wiek: 34
Dołączył(a): 13 sie 2010, 20:50
Podziękował : 307 razy
Otrzymał podziękowań: 582 razy
Ranking: 2286
FICS: MlodyBog

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez Emigrant » 02 kwi 2013, 23:38

fuszer napisał(a):
bosik1999 napisał(a):Super! Wygrał Carlsen! Coś czuje, że w Listopadzie będziemy mieli nowego mistrza świata.

Ja oczekuję, że Anand tanio skóry nie będzie chciał sprzedać i będziemy mieli piękny mecz. Ciekawe ile różnych debiutów zagrają - bo przy podejściu Carlsena możliwe jest, że w każdej partii coś innego. I jak tu się na takiego zawodnika przygotować? :)

Botwinik rownierz nie lubil takich przezciwnikow.
"Lepiej miec zly plan, niz nie miec zadnego" José Raúl Capablanca.
Avatar użytkownika
Emigrant
 
Posty: 130
Wiek: 37
Dołączył(a): 30 sty 2011, 02:11
Lokalizacja: Hiszpania
Podziękował : 20 razy
Otrzymał podziękowań: 73 razy
Ranking: 1651

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez schranz » 03 kwi 2013, 00:26

lk85 napisał(a):
schranz napisał(a):Ps, Specjalne pozdrowienia, dla tych, którzy myślą, że ludzie nie grają jak komputery, niech sobie silnikiem przeanalizują tę partię. Houdini gra jak na chwilę obecną najobiektywniejsze ruchy i to samo robił dziś Chucky a momentami odnosiłem wrażenie, że nawet lepsze plany i linie wybierał od Hudego. Masakra!!! :D


Dlaczego nie bierzesz pod uwagę tego, że tutaj zaraz po debiucie hetmany oraz po dwie lekkie figury każdej ze stron się wymieniły i pozycja była bardzo nieskomplikowana? W tego typu pozycjach czołowi szachiści jak najbardziej mają szanse. Nie uważasz, że kryteria oceny powinny być inne w tej partii a np. w partii Gelfand-Aronian czy Svidler-Gelfand? Im bardziej skomplikowana pozycja tym większa szansa programu i tyle.
Biorę pod uwagę, ale przecież w partii Gelfand - Aronian też szły niemal same pierwsze linie, ze strony "Gandalfa".;) Przeanalizuj niektóre partie z meczu Fischer - Spassky, tam też Fischer miewał partie, w których grał niemal same pierwsze linie Houdniego. Polecam partię nr 3 i 6. ;) Czasem przy skomplikowanej pozycji, człowiek gra jak komputer. Fischer w partii stulecia z Byrne'em w wieku 13 lat, tylko jednego ruchu w partii nie zagrał zgodnie z sugestią Houdiniego, sprawdź czy pozycja była mało skomplikowana. ;)

Nasuwa się pytanie: czy ludzie potrafią grać jak komputery? Może komputery grają na wzór ludzi?
Moim zdaniem silnikom i ludziom coraz lepiej wychodzi granie obiektywnych szachów. Oczywiście silnik się rzadziej myli w taktyce i ma jeszcze sporo różnych braków a człowiek to człowiek, ale myślę, że w pojedynczej partii człowiek jest w stanie wygrać z Houdinim nawet na potężnym procesorze 16-sto rdzeniowym. :D Może jak Magnuś zdominuje już wszystkich ludzi i znudzi mu się ogrywanie ich, to zabierze się za silniki. :P

Horacy napisał(a):Racja. Nawet Schranz pisał kiedyś że istnieją pozycje w których Kramnik ma problem w policzeniu ich do 5 pół ruchu. Osobiście wkurza mnie to w silnikach że właśnie jak się gra przeciwko nim, albo grają silnik vs silnik to brakuje tego czynnika ludzkiego, czyli zawiłości, partie nie są tak skomplikowane jak u ludzi. Powstał jakiś czas temu silnik Rybka Human która miała 20% bardziej grać jak człowiek jednak po parunastu partiach stwierdziłem, że ta różnica o prawie nic, pozycje były podobne jak z innymi silnikami. w tym bardzo cenię Garriego Kasparowa, wg. mnie gość gra w szachy bardzo inteligentnie, sam stwierdził kiedyś że: "komplikacje to moje terytorium". Wydaje mi się że tak jak on grał profesjonalnie tak nie robił tego nikt, nawet bijący jego kolejne rekordy Carlsen.

Są pozycje (a raczej sytuacje) w których Kramnik nawet jednego pół ruchu dobrze nie policzył. Różnie to bywa, człowiek to istota omylna, ale dochodzi do coraz większej precyzji, nie tylko w szachach. Czasem w skomplikowanej pozycji człowiek policzy na wiele ruchów do przodu, szybciej niż komputer a czasem w prostej się pomyli. Szachy są na tyle skomplikowane, ze tu nie ma konkretnej reguły. Rybka Human, to chwyt marketingowy. Wg mnie w pojedynczej partii najsilniej potrafił zagrać Fischer a uczył się z rosyjskich książeczek. Co by było gdyby żył w dzisiejszych czasach i miał takie same narzędzia treningowe jak wszyscy, czyt. równe szanse? Strach się bać. :twisted: On sam przeciw całej koalicji radzieckiej, która kładła ogromne nakłady na szachy, mieli ogromne tradycje i całe sztaby ludzi do pomocy. Wiele wariantów Fischera jest do dziś aktualnych i komputery nie są w stanie ich obalić a raczej zgadzają się z tym co opracował. ;)


fuszer napisał(a):Czy to na pewno problem z presją, czy wynik słabszej formy, to pewnie tylko Magnus wie.
Moim zdaniem głównym czynnikiem było wyczerpanie. Dzień wcześniej Magnus zagrał katorżniczą partię z Radjabowem, która trwała 7 godzin. Wygrał końcówkę, której nawet Houdini by nie wygrał. Wiem, bo robiłem test. Po 64 ruchu dałem do rozegrania Nikusiowi pozycję z partii Radjabow - Carlsen i bez problemu ją ustał białymi, przeciw Houdiniemu grającemu na głębi 25. Proszę sobie wyobrazić jakiego kalibru "Mozartem" szachów jest Carlsen. ;) Po tej partii nie spał całą noc, był wycieńczony całym turniejem. Na konferencji prasowej po partii z Swidlerem wyglądał jakby miał paść, aż jakieś tiki ruchowe mu się robiły. Przecież oni podczas takiej partii, zbytnio się nie ruszając, spalają więcej kalorii, niż ja na siłowni. :D

Ps. Taka mała ciekawostka. ;)

Wikipedia napisał(a):Aktualny rekord należy do amerykańskiego Titan i wynosi 17,59 PFLOPS (ponad 17 biliardów operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę). Rekord Polski to 234 TFLOPS (234 biliony operacji zmiennoprzecinkowych na sekundę) i należy do superkomputera Zeus, będącego częścią Akademickiego Centrum Komputerowego Cyfronet AGH. Sumaryczna moc obliczeniowa 500 największych superkomputerów z listy TOP500 w listopadzie 2012 wynosiła 162 PFLOPS.

Wikipedia napisał(a):Ludzki mózg

Choć ludzie świadomie wykonują obliczenia zmiennoprzecinkowe bardzo powoli, ludzki mózg jest często porównywany do superkomputerów pod względem szybkości przetwarzania danych docierających ze zmysłów. Na podstawie szybkości przetwarzania danych przez neurony, moc obliczeniowa mózgu jest szacowana na około 10 PFLOPS. Istnieją jednak hipotezy że mózg w swoim działaniu używa zjawisk kwantowych i dlatego klasyczne komputery nie mogą mu dorównać możliwościami.


Ps2.Niektórzy na tym forum posądzają mnie o to, że najbardziej fascynują mnie silniki a prawda jest taka, że najbardziej fascynuje mnie ludzki umysł. :)
"To jest wojna. Celem jest zniszczenie umysłu przeciwnika." Robert Fischer
Avatar użytkownika
schranz
 
Posty: 968
Wiek: 36
Dołączył(a): 01 lut 2010, 02:51
Lokalizacja: 221B Baker Street, Mikołów
Podziękował : 91 razy
Otrzymał podziękowań: 164 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: szachweb
FICS: KillerSchranZ

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez thinkerteacher » 03 kwi 2013, 04:20

Akurat ja bardzo niewiele grałem z silnymi zawodnikami i w poważnych (tzn. takich w których jest co najmniej 2 godziny dla zawodnika) turniejach. Niemniej pamiętam raz (jakieś 10-12 lat temu) jak grałem partię, gdzie w turnieju było około 250 osób, a my z przeciwnikiem byliśmy jedynie na sali gry (absolutnie nikogo poza sędzią, który miał zgasić światło). To była moja najdłuższa partia turniejowa - 5 godzin bez 4 minut. Pamiętam, że po jej zakończeniu ledwie wstałem od stolika, szedłem jakbym walnął przed chwilą co najmniej setkę, a w nocy latały mi takie warianty, że nie mogłem spać. Spróbujcie sobie panowie porównać wysiłek tego typu przez 10-12 dni z rzędu, a potem wczujcie się w Carlsena, który ledwie siedział na konferencji. Psychicznie można się także bardzo szybko zajechać, nawet jeśli Killer będzie chciał się ze mną targować, że nie da rady (można fizycznie, ale nie psychicznie). Kiedyś robiłem kilka eksperymentów na wydolność intelektualną przy bardzo dużym obciążeniu. Wnioski dość proste - jeśli ktoś chce sobie zrobić przymusową przerwę od szachów na okres co najmniej kilku miesięcy, to polecam codziennie przez okres 5-6 dni rozwiązywać zadania (kombinacje) po 12-14 godzin (oczywiście z przerwami na wc i przetarcie oczu). Po takim megawyczerpującym treningu obejmującym 75-85 godzin - bardzo szybko zobaczymy na własnej skórze jakiego typu obciążenia mogły się pojawiać w Londynie w tym turnieju. Ostrzegam, że tego typu trening jest wyjątkowo groźny, więc nie róbcie tego bez konsultacji z doktorem.
Jeśli komuś nie przeszkadza poziom wpisów, to zapraszam na bloga dla amatorów, fuszerów i lajkoników szachowych: http://beginnerchessimprovement.blogspot.com
Od 2015 roku w końcu definitywnie zakończyłem przygodę z szachami - please do not ask me why ;)
thinkerteacher
 
Posty: 5157
Dołączył(a): 23 sie 2011, 10:35
Podziękował : 9047 razy
Otrzymał podziękowań: 1209 razy
Ranking: 1000
FICS: NokiaTwenty

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez schranz » 03 kwi 2013, 10:52

thinkerteacher napisał(a):Psychicznie można się także bardzo szybko zajechać, nawet jeśli Killer będzie chciał się ze mną targować, że nie da rady (można fizycznie, ale nie psychicznie).
Nie mam zamiaru się targować, skoro post wyżej sam opisywałem "psychiczne zajechanie" Magnusa, wynikające m.in.z przeciążenia grą na MAXA!. ;)

Wywiad z Anandem: http://susanpolgar.blogspot.com/2013/04 ... ously.html
"To jest wojna. Celem jest zniszczenie umysłu przeciwnika." Robert Fischer
Avatar użytkownika
schranz
 
Posty: 968
Wiek: 36
Dołączył(a): 01 lut 2010, 02:51
Lokalizacja: 221B Baker Street, Mikołów
Podziękował : 91 razy
Otrzymał podziękowań: 164 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: szachweb
FICS: KillerSchranZ

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez bosik1999 » 03 kwi 2013, 17:44

thinkerteacher napisał(a):Akurat ja bardzo niewiele grałem z silnymi zawodnikami i w poważnych (tzn. takich w których jest co najmniej 2 godziny dla zawodnika) turniejach. Niemniej pamiętam raz (jakieś 10-12 lat temu) jak grałem partię, gdzie w turnieju było około 250 osób, a my z przeciwnikiem byliśmy jedynie na sali gry (absolutnie nikogo poza sędzią, który miał zgasić światło). To była moja najdłuższa partia turniejowa - 5 godzin bez 4 minut. Pamiętam, że po jej zakończeniu ledwie wstałem od stolika, szedłem jakbym walnął przed chwilą co najmniej setkę, a w nocy latały mi takie warianty, że nie mogłem spać. Spróbujcie sobie panowie porównać wysiłek tego typu przez 10-12 dni z rzędu, a potem wczujcie się w Carlsena, który ledwie siedział na konferencji. Psychicznie można się także bardzo szybko zajechać, nawet jeśli Killer będzie chciał się ze mną targować, że nie da rady (można fizycznie, ale nie psychicznie). Kiedyś robiłem kilka eksperymentów na wydolność intelektualną przy bardzo dużym obciążeniu. Wnioski dość proste - jeśli ktoś chce sobie zrobić przymusową przerwę od szachów na okres co najmniej kilku miesięcy, to polecam codziennie przez okres 5-6 dni rozwiązywać zadania (kombinacje) po 12-14 godzin (oczywiście z przerwami na wc i przetarcie oczu). Po takim megawyczerpującym treningu obejmującym 75-85 godzin - bardzo szybko zobaczymy na własnej skórze jakiego typu obciążenia mogły się pojawiać w Londynie w tym turnieju. Ostrzegam, że tego typu trening jest wyjątkowo groźny, więc nie róbcie tego bez konsultacji z doktorem.


Ja urządziłem sobie takie coś nieświadomie w zeszłym roku ;D Po wyczerpującej ostatniej partii i po powrocie do domu z miejsca gry (Kalisz), przerobiłem porządnie 2 partie Carlsena i jakieś 50 zadań taktycznych i z 20 końcówek. DO tego analizowałem nowy wariant w Sycylu. Po tym zaczęła mnie boleć głowa, zlekceważyłem to. Jednak potem chodziłem jakbym lunatykował myślę, że gdybym miał sposobność to wsypał bym sobie pieprz do herbaty :rotfl: . Oczywiście noc cała nieprzespana (warianty z mojej partii, przypominały mi się wszystkie zadania po kolei). Co ja zrobiłem? Oczywiście nie odpuściłem sobie z szachami :wall: Tłukłem je dalej. Kolejny dzień i noc taka sama. W końcu przeszedłem dietę szachową :-P Po 1 dniu objawy załagodziły się, a po 3 przeszło. Nie radzę stosować takich technik :devil:
bosik1999
 
Posty: 228
Wiek: 21
Dołączył(a): 05 lis 2012, 21:19
Lokalizacja: Miejska Górka\k.Rawicza Wlkp.
Podziękował : 39 razy
Otrzymał podziękowań: 20 razy
Ranking: 1430
kurnik.pl: wiktorboss
FICS: miedziak

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez schranz » 03 kwi 2013, 21:22

"To jest wojna. Celem jest zniszczenie umysłu przeciwnika." Robert Fischer
Avatar użytkownika
schranz
 
Posty: 968
Wiek: 36
Dołączył(a): 01 lut 2010, 02:51
Lokalizacja: 221B Baker Street, Mikołów
Podziękował : 91 razy
Otrzymał podziękowań: 164 razy
Ranking: 0
kurnik.pl: szachweb
FICS: KillerSchranZ

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez Rafcik » 03 kwi 2013, 22:11

Obrazek

Carlsen po ostatniej partii.
"W konfrontacji strumienia ze skałą, strumień zawsze wygrywa - nie przez swoją siłę, ale przez wytrwałość." - Budda
Avatar użytkownika
Rafcik
Administrator
 
Posty: 2278
Dołączył(a): 10 wrz 2006, 08:22
Lokalizacja: Białystok
Podziękował : 112 razy
Otrzymał podziękowań: 425 razy
Ranking: 0

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez fuszer » 04 kwi 2013, 00:51

Mnie się często śnią różne warianty. Skoro Karpow mógł tak mieć, to czemu miałbym się przed tym bronić? Trzeba brać przykład ze swoich idoli :P
fuszer
 
Posty: 1006
Wiek: 41
Dołączył(a): 25 wrz 2012, 19:13
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 238 razy
Otrzymał podziękowań: 935 razy
Ranking: 2096
kurnik.pl: fuszer
FICS: swirus

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez Yaroo » 04 kwi 2013, 10:31

Tak na marginesie całego turnieju - chciałbym zauważyć jedną rzecz, której nie rozumiem. Nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale po każdej zakończonej partii podchodzili do szachownicy jacyś panowie (jak mniemam sędziowie) i wywieszali na pionowej półce wynik oraz... za każdym razem brali białego i czarnego króla, a następnie stawiali ich na środku szachownicy (?!) zupełnie obok siebie - tzn. np. na polu e4 i e5 czy też d4 i d5, e4 i d5, itd. Po co? Co to za dziwny zwyczaj?
Avatar użytkownika
Yaroo
 
Posty: 94
Wiek: 53
Dołączył(a): 13 paź 2011, 11:44
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 22 razy
Ranking: 1800
FICS: Yaroo

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez brelo » 04 kwi 2013, 10:37

Otóż takie czynności to są związane z szachownicami do transmisji. Bodajże ustawienie tak króli kończy partię, a tym samym transmisję.
primum NonNocere and do not fall to the CheapTricks
Avatar użytkownika
brelo
 
Posty: 2710
Wiek: 27
Dołączył(a): 13 mar 2011, 21:42
Lokalizacja: Wrocław
Podziękował : 21 razy
Otrzymał podziękowań: 561 razy
Ranking: 2000
kurnik.pl: lokog
FICS: Breloczek

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez nikus287 » 04 kwi 2013, 11:12

Tak się ustawia na szachownicach DGT króle. Wtedy z automatu wynik idzie do komputera. W zależności od ustawienia króli jest inny wynik.
Avatar użytkownika
nikus287
 
Posty: 1503
Wiek: 23
Dołączył(a): 08 sty 2011, 20:03
Podziękował : 166 razy
Otrzymał podziękowań: 270 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: nikus1997b
FICS: JamBycNikus
Playchess: Nikus

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez Rafcik » 04 kwi 2013, 14:36

"W konfrontacji strumienia ze skałą, strumień zawsze wygrywa - nie przez swoją siłę, ale przez wytrwałość." - Budda
Avatar użytkownika
Rafcik
Administrator
 
Posty: 2278
Dołączył(a): 10 wrz 2006, 08:22
Lokalizacja: Białystok
Podziękował : 112 razy
Otrzymał podziękowań: 425 razy
Ranking: 0

Re: Turniej Pretendentów - Londyn 2013

Postprzez redjok » 04 kwi 2013, 16:42

oraz Anand o turnieju: http://www.indianexpress.com/news/carls ... /1096789/0

Anand napisał(a): It has been maybe the best ever Candidates tournament in history.
Avatar użytkownika
redjok
Administrator
 
Posty: 3935
Wiek: 40
Dołączył(a): 09 wrz 2006, 17:52
Podziękował : 532 razy
Otrzymał podziękowań: 587 razy
Ranking: 0
FICS: redjok

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Turnieje [mecze] zagraniczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Zadania Szachowe