HISTORIA postepu Demona + myslenie vs liczenie wariantow! :)

Moderator: Rafcik

Uwazam, ze wazniejsze (od umiejetnosci liczenia wariantow) jest:

Ankieta zakończyła się 30 sie 2008, 13:49

Myslenie
1
8%
Liczenie wariantow
2
15%
Wiedza
1
8%
Zrozumienie
8
62%
Inne (zadne z powyzszych)
1
8%
Nie mam zdania (nie wiem)
0
Brak głosów
 
Razem głosów : 13

HISTORIA postepu Demona + myslenie vs liczenie wariantow! :)

Postprzez demon_szybkosci » 22 maja 2008, 13:49

Na forum SZACHISTA rozpetala sie dosc burzliwa dyskusja, w ktorej zabralem glos. Mysle, ze moj post moze byc rowniez niezalezna czescia, dlatego pozwolilem sobie utworzyc nowy temat i zaprezntowac moje stanowisko (oraz doswiadczenia z tym zwiazane)
HISTORIA dotyczaca powstania watku (Sens nauki koncowek)

:idea: Przykro mi to mowic Wojtzuch, ale PORAZASZ swoimi argumentami! 8O :P :o. Mysle, ze Luke bedzie mial BARDZO trudny orzech do zgryzienia, chociaz pewnie dalej uparcie bedzie twierdzil swoje! Ale jak mu sie skonczy "horizontal effect" to w pozycjach wymagajacych PRZEDE wszystkim wiedzy bedzie zmuszony zaczac przyswajac wiedze i dopiero wtedy "skoczy" na wyzszy poziom. Slowem: do poziomu 1600 mozna niemal (!) wylacznie skoncentrowac sie na masakrowaniu zadan taktycznych, gdyz WOWCZAS najwieksze braki (roznica) wlasnie wystepuje w taktyce i za jej pomoca mozna zrobic w miare szybki i duzy skok! Ale juz od 1600,1 trzeba SYSTEMATYCZNIE poszerzac swoja "technike zabijania wariantow" (TZW) o elementy strategii i koncowek oraz planowania. A juz od 1800-1900 to jest to wrecz OBOWIAZKOWE! :oops: :o.
:arrow: Powiem krotko - ostatnio nieco przerabiam sobie zadanka z programu Personal Chess Trainer. Wzialem sie za koncowki i znajac najwazniejsze pojecia BEZ TRUDU jade z koncowka, ktora konczy sie po 12-14 posunieciach (na cala pozycje ok. 10-12ruchow schodzi mi 12-15sek!). Z uwagi na WIEDZE jestem w stanie "dojechac" (bez liczenia) do danej pozycji, ktora nadal PRZEZ TEORIE jest uwazana za wygrana, a pozniej dopiero jesli to potrzebne to nastepuje jakis strzal taktyczny (glownie polegajacy na tym, aby ZNOW przejsc do ZNANEJ teoretycznej pozycji, ktora uwaza sie za wygrana!).
---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ponadto kolega Arkoski POTWIERDZIL moje spostrzezenia (i doswiadczenia).
Jesli ktos ma ochote to niechaj poslucha jakie byly moje doswiadczenia.
[THE STORY OF THE PROGRESS OF THE DEMON]
:arrow: Poczatkowo nie mialem zadanej kategorii (czyli bk). Bylo to w roku 1997 w maju (jak Kasparow gral z IBM DEEP BLUE mecz i go przegral! 8O. Dobrze, ze przegral bo bym sie nie zarazil tak szachami :P :lol: :wink: :roll:). No i zaczalem sobie nieco pogrywac (wowczas nie bylo czegos takiego jak internet czy tez forum) z tymi, ktorzy podzielali moja pasje (bylo to raptem 2-3 osoby).

:arrow: Pierwsza ksiazka, ktora przerobilem (w duzej czesci) byla ksiazka S.Kacprzaka "Wyprawa do krainy szachow". Poznalem podstawowe zasady gry (co jak chodzi i co to roszada, itd). Uwazam, ze to byla najlepsza mozliwa dostepna ksiazka szachowa, ktora do dzis cenie! (wbrew pozorom starsi autorzy szachowi - Gawlikowski, Czarnecki, Kacprzak, itd., potrafili naprawde pisywac znakomite ksiazki). Dalej - po wprowadzeniu zasad - nastuje rozdzial "7.Jak kopciuszek zostaje dama...". I niesamowite jest to, ze OD RAZU autor przeszedl od tego CZYM jest promocja do tego w jaki sposob dochodzi do promocji. A w jaki? Oczywiscie z koncowki! 8O :o :D :roll: [Luk jestes spalony - szukaj innego nika albo watku :P :oops: :lol: 8)]. I natychmiast autor wrzuca pojecia takie jak: kwadrat przemiany, opozycja, linia Przepiorki. Czyzby przypadkowe czy celowe ulozenie materialu?! :oops: 8O :o. No i niemal nic nie wspomina o liczeniu wariantow, tylko o tym, aby wiedziec CO LICZYC, GDZIE LICZYC i KIEDY LICZYC (np. gdy jest slaba ostatnia linia to mozemy szukac MOZLIWOSCI dania mata przez odciagniecie ciezkiej figury od jej obrony, itd). Tak wiec Luk twoje poglady bardziej przypominaja rade typu: "grajcie jak komputery, bo one licza gleboko i sie nie myla, wiec to IDEALNA rada. Dlaczego - bo obecnie Rybka jest najsilniejsza na swiecie i wyciaga rank 3000 lub ciut wiecej - tyle nie wyciaga nawet Anand, Topalow czy Kramnik". Niemniej jest jeden "myk" - mianowicie umysl czlowieka nie sluzy "lamaniu wariantow" (jak robi to maszyna") tylko MYSLENIU - natomiast myslenie opiera sie na wiedzy i zrozumieniu tego co sie dzieje! Oczywiscie MYSLENIE moze i powinno byc wspomagane technika schematow (czyli patrzymy na setki pozycji, ktore sa natury taktycznej i rozwiazujemy je w jak najwiekszych ilosciach - cos w stylu Polgar), niemniej przede wszystkim WIEDZA, a pozniej dopiero setki (tysiace) rozwiazywanych kombinacji i polaczenie 1 z 2 (wiedzy z "tluczeniem" zadan), tak by powstalo tzw. pelne/prawdziwe ZROZUMIENIE pozycji (oczywiscie do pelnego zrozumienia brakuje jeszcze analizy i syntezy pozycji, ktora rozbieramy na czynniki pierwsze, pozniej skladamy i wyciagamy wnioski - ale to tymczasowo pomijam).

:arrow: Wracajac do moich postepow - w 1998 roku zrobilem (w POWAZNYM turnieju) w grupie do 1400 (wlacznie) rank 1546 (11/11). Tym sposobem z bk przeskoczylem na 1400 (4kat). Dalej zabralem sie za zbiorki zadan (Iwaszczenko 1czesc - 1320 zadanek) i systematycznie mordowalem maty w 1,2, wygranie H,W,G,S az w koncu zaczalem poznawac nieco bardziej koncowki (i podstawy gry srodkowej). Nastepnie poszly w ruch ksiazki M.Litmanowicz (szachy dla dzieci, cz.1,2,3,4), ktore pokazywaly mi to w jaki sposob DZIALA taktyka (tzn. wlasnie owe liczenie wariantow PO TYM jak pokazano gdzie i dlaczego szukac uderzen taktycznych!), a nastepnie stopniowo "wsiakalem" w podstawowe koncowki (matowanie H, 2W, W, 2G, K+p na K, K+figura lekka+p na K+lekka, itp.). To wszystko umozliwilo mi granie SENSOWNYCH szachow!!! Mialem rowniez ta sama wizje, ktora obecnie ma Luk (ze bardzo mocna taktyka rozjedzie DOWOLNEGO przeciwnika - wtedy myslalem, ze takze mistrza! 8O :oops:), niemniej jakos dziwnie sie to STALE nie sprawdzalo. Chodzi o to, ze moglem strzelac taktycznie, ale niestety nie bylo to poprawne i szybko musialem konczyc partie! :cry: :oops: :roll:. Okazalo sie po prostu, ze BEZ ZROZUMIENIA (a zrozumienie raczej zaklada wiedze, ktora jest "przetestowana") nie jestem w stanie dojsc do 3kat! 8O :o :oops:. Wykazywano mi WIELOKROTNIE, ze owszem taktyka "ratuje mi skore", ale bez wiedzy (strategia, planowanie, koncowki) moge sobie wlozyc w 4litery moja "zabojcza sile taktyczna" (ktora mogla zakladac nawet liczenie na glebokosc 5-7ruchow, ale ocena pozycji byla by jednoznacznie NIEDOBRA dla mnie). Czyli nastal okres POWROTU do rzeczywistosci i zabranie sie do coraz bardziej sensownej nauki - powiekszania zasoby wiedzy a co za tym idzie i zrozumienia! Nastepnie po tym nieco wiekszym "wchlonieciu" pewnych spraw dotyczacych strategii oraz koncowek (przy jednoczesnym odswiezaniu taktyki - chociaz przyznaje, ze niezbyt trudnej - poziom 1600-1800) udalo mi sie zrobic 3 kategorie. Pozniej dalej nie wierzylem, aby konieczna byla wieksza wiedza i zrozumienia - sadzilem, ze ten postep to GLOWNIE "wina" taktyki, wiec probowalem rozwiazywac jej coraz wiecej (na poziom 1700-1900-2000), az stale okazywalo sie, ze jednak nie jestem w stanie osiagnac 2kat! (to, ze gralem z troszke zbyt slabymi, zeby rank wyszedl mi co najmniej 1800 to drugi element, ze bylem "sztucznie zamkniety w grupie"). Pojechalem wiec do Krakowa, zeby sprawdzic moja 3 kategorie (uwazalem, ze gram naprawde porzadnie). No i dostalem niezle lanie (chociaz w duzej czesci odpowiedzialny byl za to pewien KM co mnie rozpil na maxa - zamiast grac to bylo grzanie az sie padlo - od tamtego czasu obowiazuje mnie regula - albo turniej i granie w szachy albo picie). Nastepnie dalej powolutku gralem, ale nie powiekszalem mojej wiedzy ani zrozumienia (a jesli tak to w b.niewielkim zakresie) chociaz stale rozwiazywalem w/w zadanka (glownie to powtarzalem starsze). No i poziom jak stal, tak stal! :P :oops: :o 8O. Pojechalem w koncu na turniej do Obry (kolo Poznania) - bylo to w sierpniu 2002 (gralem w grupie 1600-1800 jesli db pamietam). To co na tamtym turnieju zobaczylem to byl SZOK! :oops: :cry: 8O :o :roll: :evil:. Dostalem TAKIE LANIE JAKIEGO W ZYCIU NIE DOSTALEM! :oops: 8O :cry: :roll:. Wina tego bylo przede wszystkim to, ze nie gralem z lepszymi oraz potworne braki w mojej wiedzy! Tak niesamowite, ze nawet najwiekszy wysilek z mojej strony zarowno taktyczny jak i w grze srodkowej i grze koncowej - nie dawal podstaw ku temu, aby moc NAPRAWDE powalczyc - laly mnie dzieci po 10,12 czy 14 lat (bylo to naprawde traumatyczne przezycie - chcialem sie wycofac CALKOWICIE z szachow po tym turnieju! :cry:). Po tym turnieju gdzie zrobilem z gry 2,5 z 9! (nie licze 1pkt jako walkower w ostatniej rundzie; 1 wygrana w zasadzie w debiucie oraz jedna wygrana wymordowana - slawne "trojaczki z Obry" moje najwieksze tworcze osiagniecie oraz jeden wymordowany remis w wiezowce - dlatego obecnie tak czesto uciekam we wiezowki! :P :oops: :wink: :roll:). Po tym arcymistrzowskim turnieju "zrobilem" 2kat, bo powiedzialem sobie, ze ALBO koncze kariere albo ZACZYNAM w koncu konczyc z samooszukiwaniem siebie! :evil: :oops: :roll: :cry: 8) 8O :o. Tak wiec 2 kategorie zdobylem w sposob dosc extremalny :wink: :P :o :idea:.
I dopiero, gdy zaczalem grac z mocniejszymi (i w koncu mialem dostep do internetu i mozliwosc pogrywania na kurniku - super sprawa!) okazalo sie JAK WIELKIE mam zaleglosci (nie glownie w taktyce, a w koncowkach i grze srodkowej - w debiucie do dzis je mam :P).

:arrow: Nastepnie w ciagu kolejnych lat (mam na mysli lata (2000-2004)) rozwiazywalem masowo zadanka (do poziomu 2000) az po podliczeniu okazalo sie, ze to ok. 12-14tys zadanek rozwiazanych! :roll: :o. Ponadto w tym okresie przerobilem ksiazki:

*** dotycze uderzen taktycznych:
"Kombinacja" P.Romanowskiego (w ciagu 4lat przerobilem ja dwukrotnie), "Winning Chess Tactics" Y.Seirawana (tez 2razy), Wybrane kombinacje wg Tarrascha (opracowane przez B.Zerka), "Szkola gry srodkowej" Awerbacha oraz zeby rozumiec w jaki sposob sa tworzone "strzaly" ksiazke B.Pandolfiniego "Power Mates" jak tez "1000 matowych kombinacji" Chenkina.

*** dotycze koncowek:
1szy tom koncowek B.Zerka (2 razy), "Winning Chess Endings" Y.Seirawana, "Szkola endszpila" Awerbacha i koncowki z kilku ksiazek dla dzieci (rozdzialy dotyczace koncowek).

*** dotyczace strategii: "Strategia i taktyka" M.Euwe oraz "Ocena pozycji i plan" A.Karpowa, "Szachy dla dzieci, cz.4. Plan" M.Litmanowicz,

*** dotyczace debiutu: "Jak rozpoczac partie szachowa: debiuty otwarte cz.1(A)" M.Litmanowicz oraz aby uzupelnic (a w zasadzie ukrocic) moje miniatury debiutowe - "Korotkije szachmaty - 555 pulapek debiutnych" Macukiewicza oraz "Pulapki dla pieszkojedow" (to troche bylo pod katem taktyki - kombinacje - ale przed tym byl tez rodzial jak "pieszkojediec" zzera piona i szybko nastepuja 2-3 strzaly po ktorych zostaje ukarany)

ZBIORKI Zadanek (kombinacje) [gwiazka oznaczylem pozycje, gdzie podana jest tez teoria i jednoczesnie zadania do rozwiazania]. Te zadania przerobilem od poczatku (maj 1997) do dzis dnia (maj 2008) - czyli w ciagu 11 lat. Podaje w kolejnosci: autor, tytul, ilosc zadan wszystkich oraz % zadan (calosci) przerobionych przeze mnie:
1) Iwaszczenko - zbiornik szachmatnych zadacz (1110) 100%
2) Iwaszczenko - manual (zbior) szachmatnych kombinacji (1320) 98%
3) *Popowa/Manajenkow - 30 lekcji szachowej taktyki (420) 98%
4) *Nejsztadt - Szachowy praktikum 2 (480) 20%
5) *Chenkin - 1000 matowych kombinacji (456) 80%
6) Kosobrodow - Szachowe kombinacje (300) 70%
7) Klowan/Zurawlew/Kuzmicz - Szachowe orzeszki (400) 75%
8] Jakowlew - Szachowy Reszebnik 2 (462) 95%
9) Jakowlew/Kostrow - Szachowy Reszebnik 3 (462) 95%
10) Dobrynecki - Szkola szachowej taktiki; zbiorki 1,2,3 (2070) 92%
11) Kostrow/Bielawski - 2000 szachowych zadan; zbiorki 1,2,3,4 (2016) 60%
12) Slawin - Zbior zadan; zbiorki 1,3,5 (ok.3200) 85%
13) Bloch - Kombinacjonne motywy (1400) 85%
14) Bloch - 600 Kombinacji (600) 95%
15) *Bloch - Uczebnik szachmat (837) 98%
16) *Kaliniczenko - Szachowa taktyka (1325) 50%
17) (red) - Pelny kurs szachmat (2000) 95%
18] Kostrow/Rozkow - 1000 szachmatnych zadac; zbiorki 1,2,3 (1000) 100%
19) *Fiszer - Uroki szachmatnowo gienia (500) 100%
20) Kaliniczenko - Encyklopedia szachowych kombinacji (4267) 15%

:idea: Pewnie jeszcze bym zebral rozwiazane jakies 1tys. kombi, niemniej nie mam w tej chwili dostepu do tego, aby to sprawdzic. Jak ktos ma ochote i mozliwosc to mozna pobawic sie w to ile wyszlo z w/w 20 pozycji (obliczenie procentu calosci i podsumowanie wszystkich pozycji od 1 do 20 wlacznie).

:roll: Teraz prosze wiec, bysie szanowni Forumowicze (bez wzgledu na plec) zobaczyli to w ktorych dziedzinach (debiut, gra srodkowa, koncowa, taktyka) jestem najslabszy (mozna chwilowo debiut pominac). Wynika wiec z 11letniego studium na przypadku mojej osoby, iz do poziomu ok. 2000 mozna dojsc studiujac wiele zadan (kombinacji), ale jednoczesnie trzeba uzupelniac i poszerzac swoja wiedze i zrozumienia. GWARANTUJE, iz nie bylbym w stanie osiagnac rankingu w graniach 1920-2000 (a taki juz 2x uzyskalem na turnieju w Rudniku - lata 2004 (rank=1986) i 2007 (rank=1914) - jesli dobrze pamietam) gdybym JEDYNIE zrobil nawet 15-20tys zadan (kombinacji). To wszystko MUSI BYC poprzedzone (albo jak kto woli wsparte) wiedza oraz zrozumieniem!
:roll: Dodam, ze OBECNIE (22.05.2008) szacuje moja sile gry (ranking) w graniach 1950-2000. Potwierdzeniem bedzie moj wystep w Rudniku (za mieiac i tydzien sie zaczyna turniej - Rudnik 2008/podkarpacie).

:idea: Obecnie zaplanowalem sobie przerobienie 40tys. zadan (kombi) do 1.04.2012, po to by STALE byc taktycznie ostrym oraz dodatkowo by W KONCU po przerobieniu (odswiezeniu) tych najlatwiejszych - przerobic te trudniejsze (1700-1950) i najtrudniejsze (1950+), ktorych jeszcze nie mialem okazji przerabiac (bo sobie robilem najlatwiejsze, a pozniej stale je powtarzalem). Niemniej GLOWNYM planem jest dla mnie dojscie do 2100 ELO (do 1.04.2012 mam byc na liscie z min. takim rankiem ELO), wiec bede musial ZNACZNIE powiekszyc swoja wiedze oraz na podstawie tego osiagnac ZROZUMIENIE pozycji. Do tego dodam walecznosc, kilka turniejow oraz maxymalny wysilek w czasie rozgrywek, a to ma dac OSIAGNIECIE GLOWNEGO CELU!

:idea: Pozdrawiam i jesli sa pytania lub komentarze, to slucham - Demon (Tomasz)
PS. To moj najdluzszy i chyba najciekawsz post szachowy jaki w zyciu napisalem! 8O :o :D :roll:
demon_szybkosci
 

Postprzez lk85 » 22 maja 2008, 19:37

Trochę bez sensu ta ankieta, bo przecież myślenie to podstawa w każdym elemencie :mrgreen: . Ja najchętniej zaznaczyłbym trzy opcje" myślenie, liczenie wariantów, zrozumienie, ale pewnie tylko jedną można, więc się wstrzymałem ;) .
lk85
 
Posty: 460
Dołączył(a): 10 maja 2007, 21:23
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Postprzez redjok » 22 maja 2008, 20:59

demon_szybkosci napisał(a):Wynika wiec z 11letniego studium na przypadku mojej osoby, iz do poziomu ok. 2000 mozna dojsc studiujac wiele zadan (kombinacji), ale jednoczesnie trzeba uzupelniac i poszerzac swoja wiedze i zrozumienia. GWARANTUJE, iz nie bylbym w stanie osiagnac rankingu w graniach 1920-2000 (a taki juz 2x uzyskalem na turnieju w Rudniku - lata 2004 (rank=1986) i 2007 (rank=1914) - jesli dobrze pamietam) gdybym JEDYNIE zrobil nawet 15-20tys zadan (kombinacji). To wszystko MUSI BYC poprzedzone (albo jak kto woli wsparte) wiedza oraz zrozumieniem!


Nasuwa mi się takie pytanie:

Jak definiujesz pojęcia wiedza i zrozumienie [kontekst szachowy] ??

Odnosze wrażenie, że temat został troszeczkę spłaszczony tzn cały czas przewija się wątek taktyczny [ swoista licytacja na zadania] oraz sprawy poza "zadaniowe" tj wiedza zrozumienie.

Chciałby Waszą uwage skierować na słowa Aleksandra Kotowa, które mimo dość ogólego charakteru pogłębią temat ;):

"Trzy filary szachowego mistrzostwa to: ocena pozycji, oko wyczulone na kombinacje oraz umiejętność analizy wariantów. Tylko po znakomitym opanowaniu tych trzech umiejętności gracz jest w stanie zrozumieć pozycję na szachownicy, przeanalizować ukryte możliwości kombinacyjne i opracować wszystkie konieczne warianty"
Odwiedź stronę klubu szachowego --->>> KSz Gambit Przeworsk
Avatar użytkownika
redjok
Administrator
 
Posty: 3641
Wiek: 34
Dołączył(a): 09 wrz 2006, 16:52
Lokalizacja: Przeworsk
Podziękował : 270 razy
Otrzymał podziękowań: 311 razy
Ranking: 1800
kurnik.pl: redjok
FICS: redjok

Postprzez sir_satan » 23 maja 2008, 10:03

Wlasnie nie jest bez sensu ! Patrzysz na sprawe troche zbyt subiektywnie.

:arrow: Ja zaznaczylem ZROZUMIENIE ;) !! !!

Brawo demonku za posta !! !! Fajnie sie go czytalo i sporo dodal do naszej ostatniej dyskusji .

redjok napisał(a):Odnosze wrażenie, że temat został troszeczkę spłaszczony tzn cały czas przewija się wątek taktyczny [ swoista licytacja na zadania] oraz sprawy poza "zadaniowe" tj wiedza zrozumienie.


No tak jest to post , a nie ksiazka ;). Nie mozna bylo poruszyc wszystkich spraw, bo bysmy czytali go z tydzien albo dwa ;) :mrgreen: :luzz: :brawo:
Uncle Satan ;-)
Obrazek
Avatar użytkownika
sir_satan
 
Posty: 79
Dołączył(a): 06 sie 2006, 12:25
Lokalizacja: Czeluści piekieł
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez zbh » 26 maja 2008, 09:31

a ja zaznaczyłem wiedzę :P bo moim zdaniem wiedza może zastąpić ocenę pozycji, liczenie wariantów i widzenie kombinacji, jak masz wiedzę to po prostu wiesz co zagrać i nic nie musisz kombinować !!
zbh
 
Posty: 35
Dołączył(a): 13 lis 2007, 08:32
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez lk85 » 26 maja 2008, 16:29

No jak ktoś ma wkute na pamięć wszystkie partie świata, to może tak być :mrgreen: .
lk85
 
Posty: 460
Dołączył(a): 10 maja 2007, 21:23
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy

Postprzez nieswierzy » 05 wrz 2008, 23:18

nie wiem czy tą sondę pisał ktoś logicznie myślący, ale wg mnie jest ona nielogicznie sformułowana. Chciałem zagłosować ale przyjrzyjcie się, coś tu jest nie tak.
"Jeden jest dżedaj na ziemia, a tylko dżedaj może pokonać dżedaj" - Jan Paweł II
nieswierzy
 
Posty: 12
Dołączył(a): 17 mar 2008, 22:06
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez BulBulAtor » 07 wrz 2008, 11:35

No to masz kłopocik. Ale inne osoby również nielogicznie myślący już zagłosowały. :mrgreen:
Avatar użytkownika
BulBulAtor
 
Posty: 267
Dołączył(a): 14 wrz 2006, 13:04
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz
Ranking: 0

Postprzez adicom23 » 09 wrz 2008, 17:09

Nie chcę poświęcać miejsca na forum na oddzielny wątek, dlatego dopiszę się tutaj. Skoro mowa o historii, to ja opowiem swoją historię nauki gry w szachy.

Pewnego niedzielnego dnia, a dokładniej 26 września 2004 roku, strasznie mi się nudziło. No po prostu nie miałem co robić. A zawsze jak się nudzę, to wymyślam nowe rzeczy, których nigdy nie robiłem, a którymi chciałbym się zająć. W ten sposób wcześniej zacząłem robić designy stron internetowych, potem je sprzedawałem, następnie zajmowałem się prowadzeniem różnych stron, reklamą, blablabla. Zawsze coś nowego, ciekawego i wciągającego. Tym razem postanowiłem pograć w coś na popularnym kurniku. Wśród gier zauważyłem szachy. Ktoś kiedyś nauczył mnie ruchów, nazw bierek i... to wszystko. No, ale nieskromnie pomyślałem, że co to nie ja i każdego tam zaraz ogram. No i zaczęło się... Pierwsza partia, druga partia, trzecia, ... trzydziesta... Wszystkie przegrywałem! :shock: Oczywiście, jako że wrodzona ambicja, upartość czy jak to tam nazwać nie pozwalały mi przegrywać, tego dnia powiedziałem sobie, że będę ogrywał wszystkich. I zacząłem grać. Codziennie. Po kilka godzin. Intensywnie, do utraty sił. Zacząłem wygrywać. Coraz częściej, z coraz lepszymi przeciwnikami. Bez żadnej nauki, bez żadnych książek, podpowiedzi. Tylko samą grą w około rok czasu doszedłem na kurniku do rankingu 1500. W lipcu 2005 w moim mieście organizowany był turniej P-15 z okazji Dni Nidzicy. Poszedłem, w turnieju dla juniorów pechowo zająłem 2 miejsce. Ale potem zaczął się seniorski, w którym także chciałem wziąć udział. A tam również zająłem drugie miejsce, wyprzedzając trzech zawodników z II kategoriami. I zaczęło się. W Mistrzostwach Powiatu zająłem dobre 3 miejsce i uzyskałem IV kategorię. Trzy miesiące później w turnieju klasyfikacyjnym otrzymałem III kategorię. To był już 2006 rok. Grałem potem w kilku turniejach, jednak nadal jedynie trenowałem grając na kurniku. Nie czytałem żadnych książek, nie pracowałem nad szachami. W lipcu 2007 roku w Kowalewie Pomorskim w open C <1600 zająłem 1 miejsce zdobywając 9/9 punktów i uzyskując ranking 1950. W ten sposób dostałem II kategorię i ranking 1800. Od tamtej pory zagrałem w jednym turnieju w Rewalu, potem wygrałem tylko mistrzostwa powiatu i zrobiłem roczną przerwę ze względu na maturę. Maturę zdałem wysoko, więc powróciłem do szachów. W Kowalewie uzyskałem normalny wynik 5,5/9 i częściówkę 1892 z 9 partii. Potem nastąpił krach w Ostródzie i spadek owej częściówki o 100 oczek. Zrozumiałem, że nie można grać tylko taktycznie, szybko i że należy zacząć pracować nad szachami. Przeczytałem 4 rozdziały "Ocena pozycji i planowanie" i zagrałem dwa dobre turnieje w Rewalu - częściówki wyszły 1898 i 2041. Koniec. Zamierzam regularnie pracować nad szachami i za rok wejść na listę z 2100. :)
adicom23
 
Posty: 16
Dołączył(a): 13 lip 2008, 17:41
Lokalizacja: Nidzica
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez demon_szybkosci » 11 wrz 2008, 13:03

:idea: Krotko powiem: masz ZACIECIE do szachow i tzw. "zylke wyjadacza" :P ;). Rzadkie przypadki (zeby bez ksiazek tak wysoko TAK szybko zajsc), jednak podejrzewam, ze z matemetyki nisko nie stalem (nie stoisz) i ze "proste rzeczy" lapiesz szybciutko i potrafisz niezle glowkowac (i byc wytrwalym!). W czyms sie myle? ;) :shock: :roll:
demon_szybkosci
 

Postprzez adicom23 » 12 wrz 2008, 10:56

Jeśli chodzi o matmę, to zdawałem rozszerzenie na maturze ;). Nie wiem, czy to aż takie osiągnięcie dojść do mojego poziomu po prostu grając. Myślę, że gdybym regularnie coś czytał, albo miał trenera, to do poziomu drugiej kategorii doszedłbym już po roku, no a tak to teraz się muszę męczyć z tą literaturą szachową... :)
adicom23
 
Posty: 16
Dołączył(a): 13 lip 2008, 17:41
Lokalizacja: Nidzica
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez demon_szybkosci » 18 wrz 2008, 17:04

:idea: No to jak "nie jest osiagniecie", to powiem, ze osobiscie znam jednego jegomoscia z mojego miasteczka, ktory ma prawie 80 lat i jedynie 2 kategorie (sila w granicach 1900-1920). :roll:

:idea: Nie musisz sie meczyc literatura - po prostu sie nia DELEKTUJ i POCHLANIAJ :P ;) 8). Ja w ten sposob zaczynam od pazdziernika trening :roll:. I mam zamiar dojsc do 2100 ELO do 1.04.2012 (obecne ELO wejde za 2tygodnie - chyba cos kolo 1750-1800).
demon_szybkosci
 

Postprzez adicom23 » 19 wrz 2008, 09:31

No widzisz, mamy ten sam cel, tę samą kategorię teraz, jednak ja mam czas tylko do 1 października 2009 roku :D.
adicom23
 
Posty: 16
Dołączył(a): 13 lip 2008, 17:41
Lokalizacja: Nidzica
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Postprzez lk85 » 19 wrz 2008, 18:48

demon_szybkosci napisał(a)::idea: No to jak "nie jest osiagniecie", to powiem, ze osobiscie znam jednego jegomoscia z mojego miasteczka, ktory ma prawie 80 lat i jedynie 2 kategorie (sila w granicach 1900-1920). :roll:


1900-1920 jak na prawie 80 lat to sporo, bo w tym wieku siła gry gwałtownie spada, pojawia się coraz więcej podstawek itd.


Mam nadzieje, że motywacja do gry wam nie przejdzie tak jak mi. Kupiłem niedawno pierwszą część książki "Moi wielcy poprzednicy". Myślałem, że nowa literatura zwiększy moją motywację do gry. Niestety, jedyne co póki co mnie w niej interesuje, to fakty historyczne, natomiast same partie przeglądam baaaardzo "po łebkach" :roll: .
lk85
 
Posty: 460
Dołączył(a): 10 maja 2007, 21:23
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 7 razy


Powrót do Trening szachowy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości



REKLAMA

Gdy masz problemy z matma czasami najlepszym rozwiazaniem sa Korepetycje z Matematyki
Paulina Wójciak
Sprawdź również www.czasnadmorze.pl - pogoda, atrakcje i noclegi nad morzem
Sprawdź najlepsze hotele przyjazne dzieciom w górach i nad morzem
Najlepsze darmowe seriale online znajdziesz u nas z lektor pl i napisy pl
Najciekawsze wpadki gwiazd w Polskim show biznesie.
Bo ten katalog stron wypromuje twoją stronę.
Jeżeli czarny humor to tylko na sadol.pl.
Dla kobiet ważna jest rozrywka w najlepszym wydaniu.
Lubisz inspiracje? Strona kawcia.pl jest właśnie dla ciebie.

cron