Ranking: 1020
Nick na Kurniku: grizzdow
Wiek: 22 Skąd: Chorzów
Wysłany: 2010-03-15, 19:48
hmmm bardzo ciekawy pomysł z tymi notatkami, tylko ... jak tak sie zastanawiam ... to nie wiem co bym miał w nich zapisywać? :p "nie idź na wymiany gdy przeciwnik kusi" "staraj się grać pozycyjnie bo to męczy przeciwnika" takie coś? :p
Ranking: 1020
Nick na Kurniku: grizzdow
Wiek: 22 Skąd: Chorzów
Wysłany: 2010-03-16, 06:26
hmm no pomysł głupi nie jest, tylko sęk w tym ze powinno to się zapamiętywać na tym polega zdobywanie doświadczenia no ale jeśli to pomaga w zapamiętywaniu tych wniosków, to czemu nie
a może by tak analizę partii granych? Ja osobiście prowadze zeszyt, w którym zapisuję partię, gdy gram z czasem przynajmiej 30 min na zawodnika. Potem bacznie sie jej przyglądam, myślę gdzie mogłem zagrać silniej, gdzie popełniłem błąd. To wszystko daje pewien obraz swojej gry i wykorzenia błedy, które nie uświadamiając sobie popełniamy. Staram się dłużej zastanowić nad momentem partii w którym zeszło mi dłużej na pomyślenie. Przy takim posunięciu stawiam #, i zajmuje się nim bliżej w analizie. A nóż źle zagrałem?
Oczywiście, w dużych dylematach można się wspomóc komputerem ;D
Z notatkami jest jak z analizą - w miarę upływu czasu i nabierania praktyki są coraz lepsze i pełniejsze, zaczyna się rozumieć co jest przydatne, a co bezwartościowe. Na początek można zaproponować notowanie wszystkiego, bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo co i kiedy nam się przyda. Zresztą to samo tyczy się trenerów, nawet gdy uczymy tylko własne dzieci. Gdy po latach wrócimy do tych kartek, oglądniemy stare partie zawsze powiemy sobie "ależ byliśmy ślepi, jak mogliśmy tego nie widzieć i nie przeciwdziałać?"
Podsumowując, notatki i powrót do nich pomagają w samodoskonaleniu się, ułatwiają w wyciąganiu odpowiednich wniosków w przyszłości.
według mnie zwykłe papierowe notatki to w XXI wieku tylko i wyłącznie strata czasu natomiast jak najbardziej sensowne są e-notatki gdyż kształcenie się pod kątem szachowym za pomocą komputera to same zalety lecz istotne jest rówież jak się to wykorzystuje oraz ogólnie jaką wiedzę się posiada
Ranking: 1801
Nick na Kurniku: studentmolowy Pomógł: 4 razy Wiek: 34 Skąd: podkarpacie (SW)
Wysłany: 2010-04-06, 22:54
open napisał/a:
według mnie zwykłe papierowe notatki to w XXI wieku tylko i wyłącznie strata czasu
To chyba duzo ludzi traci wiele cennego czasu. Raz, ze e-notatki trzeba umiec tworzyc, dwa ze trzeba umiec je obslugiwac, a trzy ze trzeba umiec je odpowiednio wykorzystac - nie wszyscy umieja to jak 1,2,3!
_________________ Szachy sa jak ocean, w ktorym slon moze sie napic, a demon i mol wykapac. 1-12-2009 zrezygnowalem z szachow "wyczynowych"; chce uczyc innych w realu jak myslec i planowac
Ranking: 2000 Pomógł: 1 raz Wiek: 29 Skąd: Rabka/Kowalewo
Wysłany: 2010-04-07, 14:10
Pamiętajcie, że e-notatki łatwo przechowywać, zabierać ze sobą - komórki to zapewniają, trudno zgubić lub zapomnieć.
Łatwiej porządkować, katalogować i poprawiać, a co więcej przeszukać.
Ale: dłużej się tworzy, trudniej utrzymać koncentrację u młodego szachisty podczas tworzenia, nie zawsze masz przy sobie komputer, aby je stworzyć czy poprawić. A taki zeszycik... Zawsze można wziąć ze sobą.
Nie ma większego sensu dyskutować nad wyższością notatek papierowych nad elektronicznymi i na odwrót. Osobiście mógłbym np. próbować argumentować, że w notesie zapiszę szybciej niż na komórce, ale obserwując tempo pisania sms przez młodszych ode mnie, to oni powiedzą coś zupełnie odwrotnego.
Istotne jest, aby te notatki robić, a nie gadać jak je robić
Sposób ich tworzenia i katalogowania utworzy się samoistnie, w miarę nabywania praktyki.
Ranking: 1600
Nick na Kurniku: michalv4
Wiek: 15 Skąd: jesteś?
Wysłany: 2010-04-07, 21:42
Dobrze, to skoro przedyskutowaliście już kwestie tworzenia notatek, to może napiszecie coś na temat prowadzenia tego. Kto to miałby prowadzić, i w jakim celu. Osobiście uważam się za juniora (jeszcze) i nie mam ochoty robić czegoś takiego, ponieważ spodziewam się miernych efektów. Moimi jedynymi notkami są moje zapisy długich partii. Jeżeli myślicie, że ośmio, czy nawet 10-11 latek wymyśli co sensownego, co mógłby spisać, to wg. mnie się mylicie, bo sam czasami po długich analizach partii, nie mam pojęcia co o niej sądzić. Jeżeli uważacie, że powinien to dyktować tener to również wg mnie się mylicie, ponieważ dziecko nie zapamięta czegoś co ma na siłe wpajane.
Pzdr misiek
PS: Wiem, że troche przesadzam, ale nie chciało mi się myśleć nad "ładnym ubraniem tego w piękne słowa".
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum